RSS
 

Wrześniowa sesja rozgrzewająca :)

18 wrz

Kolejny poniedziałek chyli się ku końcowi, a pozytywnie zakręcona joginka połączyła jogę i spotkanie towarzyskie z kochaną Michalinką,  którą poznałam na jednym z Zielonkowych wyjazdów letnich z jogą w tle ;)

Czasami nie trzeba wielu słów, czasami trzeba poczuć  kończące się lato, podumać nad minionymi miesiącami i wykorzystać jesienną czapkę, poczuć pod gołymi stopami wrześniowo – popołudniowy chłód przypominający o zbliżającej się jesieni.

Dla każdego pasjonata jogi, dla każdego który traktuję jogę jako coś więcej niż tylko zajęcia na macie, aktywność poza salą, kontakt z równie pozytywnie zakręconą joginką, to chwila która daje powera.

Dziękuję Michasi za piękne popołudnie przepełnione zabawą i pogaduszkami o jodze ;)

Dziękuję za kolejną pamiątkę, w postaci cudnych fotek ;)

21462649_1615912145107237_2019948255951119988_n

21557473_1615912115107240_2582381584662343379_n

21557993_1615911211773997_7663137831330221824_n

21740293_1615912185107233_892777607639212089_n

Nie zapominam również o moim rodzinnym mieście, mieście z duszą i pozytywnymi ludźmi, Poznań ;);)

21557714_1615897565108695_6059108482528870384_n

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Vrksasana

13 wrz

Vrksasana- zwana pozycją drzewa. Podobnie jak korzenie drzewa zapewniają mu pewną podstawę, tak nasze stopy i nogi stanowią podporę dla ciała. Vrksasana należy do pozycji równoważnych.

 Vrksa- znaczy drzewo.

Jak mamy wykonać pozycję?

1. Stań w pozycji wyjściowej, w tadasanie i skieruj myśl na stopy. Stopniowo przenoś ciężar ciała z lewej stopy na prawą.

2. Utrzymując prawą nogę silną i prostą jak pień drzewa, zegnij lewe kolano i umieść podeszwę stopy naprzeciw górnej wewnętrznej części prawego uda (gdy dopiero zaczynasz ćwiczyć, możesz trzymać podeszwę stopy nad kostką), z palcami skierowanymi w dół.

3. Utrzymuj równowagę, połącz dłonie i unieś ręce pionowo ponad głowę.

4. Pozostań w tej pozycji przez kilka sekund, bądź minut jak dasz radę i oddychaj głęboko. Opuść ręce i rozłącz dłonie, wyprostuj nogę i ponownie stań w tadasanie.

5. Powtórz tę pozycję na drugą nogę. Poświęć tyle samo czasu każdej stronie ciała, następnie wróć do pozycji wyjściowej i rozluźnij się.

Efekty?

Pozycja drzewa wzmacnia mięśnie nóg oraz daje poczucie fizycznej i psychicznej równowagi, buduje poczucie stabilności.

Dla mnie ta pozycja to naprawdę czysty relaks. Pozycja drzewa wykonywana codziennie przez parę minut daje wspaniałe efekty. Mnie nauczyła pokory i cierpliwości.

images (1)

 

Źródło: B.K.S. Iyengar, Joga, s.47.

Na zajęciach,gdy podczas wykonywania asan stojących wykonujemy pozycję drzewo,większość ma z nią dużo problemów.

Choć powtarzam,że wszytko przyjdzie z czasem,że każdy ma do wyboru wiele wariantów, łącznie z pomocami w postaci krzesła, czy ściany,dziewczyny uważają że jest to pozycja bardzo trudna i nie chodzi tylko o utrzymanie równowagi. Ale jednocześnie nie zniechęcają się. Na zajęciach są różne osoby,jedni wykonają pozycję niemalże od razu, inni potrzebują więcej czasu. Na każdych zajęciach powtarzam,że mamy patrzeć tylko na siebie,liczy się  praca nad naszym ciałem,w jodze nie ma rywalizacji i widzę,że to powtarzanie pomaga .Uczniowie zaczynają korzystać ze ściany,nie wstydzą się wybierać warianty dopasowane pod siebie i o to chodzi. Za każdym razem, nie tylko podczas wykonywania pozycji drzewa, jestem z nich bardzo, bardzo dumna ;)

19904869_1546771475354638_7188881631163981446_n

 

A to taka moja pozycja drzewa w niepełnym wariancie,  na wesoło podczas jogi na Międzynarodowych Targach Poznańskich ;):):)

 

Pierwszy poniedziałek września, jak przygotować się do nadejścia jesieni

04 wrz

Poniedziałek to dobry dzień by zacząć i tak pomyślałam sobie, że poniedziałkami będę zaczynać regularne wpisy. Ostatnie miesiące to wiele godzin nauki, pisanie artykułów a przecież to blog zapoczątkował to wszystko.

To o czym dzisiaj?

Poranki i wieczory są już niestety bardzo  chłodne Czasami sweterek nie wystarczy, trzeba się zaopatrzyć w kurtkę gdy wychodzimy lub ciepły kocyk gdy zostajemy w domu i zamierzamy na przykład poczytać. Dodałabym do zestawu herbatę z miodem i cytrynką, hm…. Pychotka a dlaczego nie poćwiczyć, by dodatkowo się rozgrzać ?

A co dokładnie?

Mnie ostatnio pozytywnie nastraja powitanie słońca, ale oprócz dobrego nastroju daje mi powera i rozciąga całe ciało, przygotowując je do dalszej praktyki.

Ile tak ćwiczę? W poniedziałki potrzebuję duuużoooo ruchu, jakoś tak ciało potrzebuje rozruchu, choć weekendy staram się mieć aktywne. Ćwiczę codziennie, godzinowo wychodzi to różnie, zależy czy mam uczniów i własną praktykę, czy tylko cwiczenia dla siebie i pod siebie. Poniedziałki póki co są dniem tylko i wyłącznie dla mnie.

Powitanie słońca trwa zatem około 30 minut, by zająć się tuż po kręgosłupem a gdy mam siłę i czas, to i pozycjami stojącymi. W zależności od wyzwań praktyka zajmuje mi od 6o – 90 minut.

Muzyka, to też zależy od dnia, czasami potrzebuję muzyki spokojnej jak ta:

A czasami takiej nieco, że tak powiem innej:

 

I dziś wybiorę wersję drugą, nietypową bo i dzień nie należał do łatwych. Na następny poniedziałek przygotuję dla Was powitanie słońca w wariancie, w którym ja go ćwiczę i szerzej go opiszę, a póki co zmykam na matę ;)

Namaste

21232068_1603007023064416_6412322196588829602_n

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Jesteś instruktorem jogi? Co jest dla Ciebie najważniejsze…

21 sie

Już jakiś czas mogę pochwalić się tytułem instruktora jogi…

Czy jest z tym jakoś inaczej?

Od dawna mam swoje uczennice w Opalenicy, od jakiegoś czasu prowadzę czwartkową grupę w poznańskim klubie, w którym dzielę się swoją pasją. Spotykamy się na macie i uczymy się,  od siebie nawzajem.

Co jest najpiękniejsze w prowadzeniu zajęć? Gdy pierwszy raz weszłam na matę jako instruktor i zobaczyłam przed sobą 5 uczniów myślałam, że ogarnie mnie panika i strach, zaschnie mi w gardle, pot pojawi się czole a na policzkach pojawią  gorące wypieki. Gdy zaczęłam zajęcia, żadne z tych oznak nie pojawiło się. Dziewczyny słuchały, wykonywały ćwiczenia a ja zapomniałam że jestem tą, która prowadzi…Nie mam dużego doświadczenia, dopiero zaczynam przygodę po tej drugiej stronie i wiele przede mną. Ale wiem jedno, każdy uczy się od siebie. Ja nadaję lekcji jakiś kształt, dzielę się zdobytą wiedzą a ja od uczniów uczę się jeszcze większej cierpliwości, zwalniam tempo i sama ćwicząc w domu zwracam większą uwagę na asany. Przekazując wiedzę, zaczynam poznawać szerzej anatomię, pracę poszczególnych partii ciała, mięśni.

I jest coś, co jest najważniejsze. Po pierwszych tygodniach zajęć, nikogo nie ubywa, uczniowie przybywają, są zadowoleni i chcą więcej jogi. Cóż piękniejszego w „zawodzie” instruktora, nauczyciela,  niż zadowolony, powracający i uśmiechnięty uczeń? Ja nadal jogę traktuję jako pasję, czy jestem uczniem czy instruktorem, dla mnie joga to coś więcej. I cieszę się, gdy pytają, gdy chcą wiedzieć więcej, gdy przychodzą…

20638183_1579836715381447_2139437389278385091_n

A Wy Drodzy nauczyciele jak uważacie? Co było i jest dla Was najważniejsze, gdy stajecie po drugiej stronie maty?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Jeszcze raz o tym, czym joga jest ;)

01 sie

„Wzmacniaj swoje ciało.

Wstań i zacznij się ruszać.

Twoje ciało, podobne jak samochód, jest Twoim pojazdem.

Nie nadając mu kierunku,

postępujesz tak samo głupio, jak gdybyś pozwoliła swojemu samochodowi

wybierać drogę”.

 Słowami Lisy Engelhardt chciałam zachęcić do rozpoczęcia przygody z jogą ;)

Czym jest joga, co kryje się pod jej pojęciem, co nam może dać, a co my praktykując  możemy osiągnąć…Krótka odpowiedź brzmi: wiele.

Joga słowo „joga” pochodzi od sanskryckiego „zespolenie”- umysłu ciała i ducha. Sztuka jogi liczy sobie  ponad 5000 lat, zaś jej podstawowe zasady opisał Patańdżali w dziele Jogasutry. Informacji o nim jest niewiele, wiadomo że był twórcą wspomnianego traktatu datowanego na okres między I a III w n.e. Przedstawiany jako mędrzec, który zwraca uwagę na  metody usuwania nieczystości ciała (ajurweda), mowy (gramatyka)  oraz umysłu (joga).Bardzo ciekawy artykuł o Patańdżali został napisany przez Maciej Wielobób ( http://maciejwielobob.pl/2010/12/kim-byl-patandzali/).

Kiedyś joga stanowiła wiedzę tajemną, praktykowano ją w Indiach i na Wschodzie w zamkniętych kręgach, w małych grupach pod kierunkiem mistrza. Do świata zachodniego joga przedostała się pod koniec XIX wieku jako system ćwiczeń  polegających na doskonaleniu umysłu i ciała za pomocą asan – pozycji ciała.

Wg. filozofii jogi,  ciało i umysł są ze sobą połączone i wzajemnie na siebie oddziałują. Joga pomaga nam odnaleźć spokój wewnętrzny, odzyskać harmonię. Joga stanowi zbiór zasad współżycia między ludźmi, jest sposobem na ćwiczenie silnej woli i opanowania, uczy cierpliwości i czerpania radości z rzeczy niematerialnych. Joga jest więc zbiorem zasad etycznych i moralnych.

Dla niewtajemniczonych ;)  joga to po prostu śmieszne pozycje, leżenie na macie, słuchanie dziwnej muzyki, ludzie w białych szatach z bębenkami, którzy rozdają kadzidełka w zamian za rozmowę czy zakup jakiś specyficznych książek. Hare Kryszna – przynajmniej ja się z takim porównaniem spotkałam bardzo dawno temu. Nie powiem,  lubię tą tzw. dziwną muzykę (mantry, muzyka relaksacyjna), lubię zapach kadzidełek (nie rozdaję ich na ulicy), uwielbiam luźne rzeczy (wygodny strój do ćwiczeń, ale nie chodzę w białych szatach), nie zmieniłam religii, nie modlę się do posążków, nie żyję w samotni, nie odprawiam jakiś rytuałów. Wyciszyłam się, ale nie zamknęłam na świat, ludzi i chyba nie zwariowałam, bo oprócz jogi mam wiele innych zainteresowań.

Joga jest moją pasją, ale nie jestem oderwana od rzeczywistości. Joga pomaga mi się wyciszyć po całym trudnym i stresującym dniu  pracy, leczy mój obolały kark i kręgosłup po parogodzinnym siedzeniu przed komputerem, pozwala mi utrzymać mój umysł i ciało w dobrej kondycji, daje mi radość i satysfakcję, że coś dobrego robię tylko i wyłącznie dla siebie.

Cały czas zdobywam wiedzę, cały czas się uczę i wiele czytam.  Nie chcę zagłębiać się w filozofię, jestem tylko zwykłym uczniem ale czułam potrzebę uporządkowania pewnych myśli. Niedawno zrobiłam kurs na instruktora jogi i mam już grono swoich uczniów, którym gdy pozwala czas, bo chęci zawsze są opowiadam o tym co wiem, co mi joga dała i daje nadal.Ich pytania sprawiają radość i to że powracają na matę. Zadowoleni wychodzą z zajęć. To jest najpiękniejsze.

„Joga to nie jest sport na skalę olimpijską ani profesjonalny tenis. Wspaniałość jogi polega na tym, że stajemy się dzięki niej coraz lepsi w miarę, jak przybywa nam lat, ludzie poprawiają swój stan fizyczny (i duchowy) przez dziesięciolecia. Świadomość i respektowanie ograniczeń własnego organizmu w danym dniu zapobiega uszkodzeniu ciała. Odnalezienie granicy własnych możliwości w ćwiczeniu pozycji i cierpliwe oczekiwanie na osiągnięcie następnej granicy będzie czynnikiem rozszerzającym nasze umiejętności. Od tej pory nasza siła, elastyczność, zaufanie, koncentracja będą wciąż się zwiększać. Pamiętajmy także, że joga jest stanem umysłu. Upływ czasu zapewni nam korzyści płynące z mądrości, ponieważ stałe ćwiczenia zwiększają zdolność wyciszania umysłu” (Christina Brown, Księga jogi)

„Joga nie spowoduje, że uciekniemy od rzeczywistości i codziennych spraw. Joga może sprawić, że zdecydowanie postawimy nasze stopy na ziemi i zaczniemy świadomiej żyć…Praktyka jogi otwiera przed nami możliwość korzystania z życia w sposób najpełniejszy z możliwych…” (Fragmenty pochodzą z książki: Donna Farhi Joga-Sztuka życia)

Czym dla mnie jest joga? 

To czas spędzony na macie, niezależnie od miejsca, czasu, pory roku, nastroju. To czas, w którym poznaję swoje ciało, jego możliwości. To ćwiczenia połączone z relaksem, które dostarczają mi wiele radości i zadowolenia. Joga to moja pasja, z której czerpię siłę. Joga to czas tylko dla mnie a teraz i dla moich uczniów. Ciągle mnie zaskakuje, ciągle pokazuje coś nowego, uczy cierpliwości i pokory.

DSC_0184

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Fotorelacja z zajęć jogi: Poznań – Warszawa

11 lip

Międzynarodowy dzień jogi obchodziłam tym razem w Warszawie na Polach Mokotowskich.

Choć jestem rodowitą Poznanianką, przyznam się szczerze że atmosfera tego dnia w stolicy była wyjątkowa. Dopisała pogoda, zajęcia przeprowadzone na poziomie dla każdego, wykłady, medytacja, bazarek, zdrowa żywność i muzyka. Było fantastycznie. Klimat tego miejsca również mi się bardzo podobał, było jogowo, zielono i z uśmiechem ;)

19429800_1531805410184578_6524087922230101963_n

19429971_1531805376851248_5159832927343001106_n

received_768333380014001

Ale nie zapominam o aktywności w Poznaniu.

8 lipca na dachu Międzynarodowych Targów Poznańskim Renata Hille poprowadziła jogę. Razem z Agnieszką i my się na matę wybrałyśmy. Było aktywnie, wesoło i bardzo pozytywnie. Pogoda dopisała, nie padało ;) A widoki z dachu zapierają dech.

Polecam aktywność na dachu, może jeszcze na zakończenie sezonu letniego będzie można skorzystać ze wspólnej praktyki. Trzymam kciuki za ten pomysł, by doszedł do realizacji.

-PAXP-deijE-PAXP-deijE 19731804_1546613802037072_834198311019660093_n

19732054_1546448908720228_2571520898591857331_n

19904869_1546771475354638_7188881631163981446_n

 
 

SVASTIKASANA

29 cze

Inaczej mówiąc siad skrzyźny.

Podstawowa pozycja siedząca.

Bardzo dobra pozycja do praktyki oddechowej i medytacji.

Wskazówki do wykonania svastikasany:

Siadaj zawsze z prostym kręgosłupem.W jaki sposób? Ważne jest odpowiednie podparcie miednicy. Kolana powinny być na wysokość bioder.Gdy jedno kolano jest niżej,podłóż pod nie np.koc.

W celu odpowiedniego ustawienia miednicy wysuń skórę spod pośladków.Usiądź na gruzach kulszowych ( o nich u mnie we wcześniejszych wpisach).

Dłonie ustaw na udach wnętrzami do góry. Ręce rozluźnione,łokcie zgięte.Inny wariant to trzymanie rąk w geście Namaste bądź podniesione ręce do góry poprawiające wyciągnięcie tułowia.

Siedząc w siadzie skrzyżnym możemy wykonać bardzo wiele ćwiczeń,ale pamiętajmy o częstej zmianie skrzyżowania nóg.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Asany

 

Jak żyć bez mięsa i nie mieć problemów z anemią

12 cze

Wielu chwytało i chwyta się za głowę, rany Marta bez mięsa? Co Ty jesz, odżywiasz się niezdrowo, będziesz chora.Mija drugi rok, moja kolejna rocznica bez ;)

Martwiono się, dostaniesz anemię.No fakt, wykrakano mi troszkę, w marcu zrobiłam badania, które stwierdziły niedobór żelaza. Troszkę się wystraszyłam, zaczęłam myśleć, może mają rację? Ale trzeba wiedzieć, że żelazo występuje zarówno w produktach pochodzenia zwierzęcego (hemowe) jak i w produktach pochodzenia roślinnego (niehemowe). Ot cała filozofia ;) Ale nie,to była chwilowa niepoczytalność, hihi. Zaczęłam wertować książki, czytać artykuły. Karmiono mnie żelazem w tabletkach, po którym czułam się bardzo źle.

Jako joginka, ciągle rozwijająca się i swoją pasje, postanowiłam zadziałać dostosowaniem diety do uzupełnienia w sposób naturalny niedoborów żelaza. Pierwsze tygodnie były trudne, uzmysłowiłam sobie że faktycznie mało świadomie się odżywiałam.

No to troszkę naukowo ;)

Anemia – niedokrwistość jest bardzo częstą przypadłością, zwłaszcza wśród kobiet. Mamy z nią do czynienia kiedy organizm nie ma wystarczającej ilości żelaza do produkcji hemoglobiny. A co to jest hemoglobina? To białko, składnik czerwonych krwinek służący do przenoszenia tlenu do tkanek i komórek ciała.

Objawy niedoboru żelaza, zauważone u mnie:

- zmęczenie,

- bladość,

- bóle i zawroty głowy,

- brak łaknienia,

- łamliwość paznokci.

Anemia w moim przypadku, pojawiła się najprawdopodobniej z dwóch powodów:

- duża utrata krwi w czasie i po poronieniu,

- nieprawidłowa dieta.

Co zrobiłam?

Zmieniłam nawyki i zaczęłam jeść regularnie.

Bardzo ważna okazała się kasza jaglana, która jest najlepszym źródłem żelaza wśród kasz, zawiera wiele witamin.

Orzechy, zaczęłam je stosować w sałatkach tak samo jak pietruszkę i  ciecierzycę .

Ważny okazał się szpinak, brukselka. Praktycznie warzywa zielone są bardzo dobrym źródłem żelaza.

Zaczęłam jadać naturalne jogurty, płatki i ponownie orzechy w nich zawarte ;)

O ograniczeniu cukru nie będę pisać, bo nigdy nie przepadałam za nim, wolałam i często wspomagam się owocami, zwłaszcza o tej porze ;) Ale przy anemii, trzeba go ograniczyć.

Pamiętajmy, że skutki przewlekłej anemii mogą być bardzo poważne.

I na koniec bardzo ważna sprawa,   witamina C, której stosowanie ułatwia wchłanianie żelaza.Nie każdy lekarz o tym wspomina.

To niekompletny wpis, ponieważ świadomie odżywiam się drugi miesiąc, dopiero się uczę. Ale po dwóch miesiącach zrobiłam ponowne badania, i wyniki są bardzo dobre, wszystko w normie ;)

A Wy co jeszcze polecacie w diecie bezmięsnej ?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Zdrowo żyć

 

„Ciało, oddech, uważność w pozycjach jogi ” M.Wielobób

26 kwi

Dawno mnie nie było, dawno tutaj nie pisałam.

Początek marca minął pod znakiem nauki.

Zaczęłam kurs na instruktora jogi, póki co wczoraj zdałam i zaliczyłam egzamin z wiedzy ogólnej ;) Powiem szczerze, łatwo nie było. Codzienna praca zawodowa, obowiązki domowe, joga , dziewczęta i naprawdę kucie po nocach.Materiał bardzo obszerny, wiedza szeroka… Zmęczenie okrutne, ale kamień z serca. Pierwsza część zaliczona ;)

Myślałam, czym Was uraczyć. Nazbierało się tematów. Kończę wpis o anemii i zdrowym sposobie radzenia sobie z niedoborem żelaza na własnym przykładzie i o przestrodze dla Was. I myślę o tym by zaangażować Was w dyskusję na temat jogi. Krąży wiele opinii, zwłaszcza w murach kościelnych o złu, jakie przynosi joga.

A póki co recenzja ;) Dawno nie było.

***

Maciej Wielobób jest autorem wielu artykułów  o jodze i medytacji , książek oraz ebooków. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych nauczycieli jogi i medytacji w Polsce.

 „Ciało, oddech, uważność w pozycjach jogi ” to esej zawierający zbiór informacji na temat praktyki asan w jodze.

Co mnie w nim zaciekawiło?

Praktyka jogi do dla nas to w głównej mierze pozycje – asany. Maciej Wielobób  zwraca uwagę na fakt,  iż asany praktykowane współcześnie nie były elementem starożytnych joginów. Dowiadujemy się o rodowodzie asan, kiedy i przez kogo tak naprawdę zostały rozpowszechnione. Dla kogoś kto interesuje się szerzej jogą, to bardzo ciekawa pozycja.

Kluczowym zagadnieniem podejmowanym przez autora  jest oddech.

Śri Krishnamacharya – ojciec współczesnej jogi , nauczyciel B.K.S. Iyengara był zdania, iż „Oddech jest esencją jogi, ponieważ joga jest esencją życia. A joga zajmuje się życiem właśnie”. W popularnych stylach jogi kładzie się jeszcze mały nacisk na pracę z oddechem. Większość uczniów  traktuje jogę  bardziej jako gimnastykę, sport. Maciej Wielobób wskazuje, jak możemy  zwiększyć świadomość naszego oddechu, jak koncentrować się na nim, by odpowiednio synchronizować ruch z wdechami i wydechami. Daje do myślenia.

Z eseju możemy dowiedzieć się również w jaki sposób budować sekwencję naszej praktyki byśmy mogli na niej skorzystać w pełnym jej wymiarze.

Ebook o kluczowych zagadnieniach w praktyce jest bezpłatny i można go ściągnąć ze strony autora:

www.maciejwielobob.pl.

 

Po przerwie, pomiędzy nauką a praktyką

05 kwi

Ostatnio nie piszę, ale to nie znaczy że zapomniałam o jodze ;)

Ona jest ze mną i jest jej coraz więcej. Doszły nowe zadania jogowe między innymi nauka na egzamin, część ogólna…

Anatomia…Bardzo trudny materiał i do tego bardzo obszerny.

Pozytywnie zakręcona joginka nawet wolne musiała zaplanować na okoliczność nauki bo egzamin tuż tuż…

I pomimo,że wyjeżdżam czeka ostre zakuwanie ale na ziemiach warszawskich ;) Ostatnie tygodnie to u mnie spontan na spontanie. W między czasie joga w stolicy, członkowie w Naszej grupie polecili mi miejsca i pora je sprawdzić, poczuć ;)

17496208_1437045559660564_1635148677_n

 

A w między czasie ćwiczę ;) I relaksuję się ;)

17523524_1442530942445359_3941589731422890956_n

 

 

17493229_1447061848658935_5987927880254843420_o

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe