RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2014

Życzenia świąteczne

24 gru

Dziś Wigilia.

 Życzę Wam radosnych, pogodnych chwil spędzonych w gronie najbliższych.

Odpoczynku, by naładować akumulatory i uruchomić pozytywne myślenie.

Zwolnienia tempa by choć przez te parę dni nie myśleć o pracy, problemach.

Ruchu na świeżym powietrzu, by pobudzić też swoje ciało i spalić zbędne kilogramy.

Ale przede wszystkim Życzę Wam zdrowia, bo to ono pozwala nam realizować nasze marzenia, plany cele.

 

144932

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Tak to się zaczęło

12 gru

Poniższy wpis pochodzi z mojego pierwszego bloga :


http://marta2001.blog.onet.pl/2014/02/01/jak-to-sie-zaczelo/

Dlaczego cofam się do tego wpisu? W nim zawarłam króciutki opis mojej przygody z jogą. Wiele osób poznanych przeze mnie na tym blogu z chęcią czytało moje posty, komentowało je, pytało się o wiele spraw dotyczących jogi. To dzięki Nim doszłam do wniosku, że warto zająć się pisaniem o jodze. Dlatego przez pewien czas, będę odwoływać się do starych wpisów by te osoby wiedziały, że dzięki nim powstaje nowy projekt, którym chcę się dokładnie zająć.

 

„Jak to się zaczęło”

Był rok 2003. Dostałam w prezencie od pewnej Osoby książkę – joga dla początkujących, teoria z praktyką. Był to okres bardzo trudny dla mnie i widocznie ta osoba stwierdziła, że książka zajmie czymś moją głowę pełną niespokojnych myśli zatruwających mój wewnętrzny spokój.

Praktykuję więc jedenasty rok.

Na początku przejrzałam książkę, po prostu. W internecie szukałam materiałów o jodze,  czym joga jest i w jaki sposób może mi pomóc. Zaczęłam od wiedzy, by z czasem rozpocząć praktykę. Gdy „dojrzałam” do decyzji rozpoczęcia ćwiczeń, zakupiłam swoją pierwszą matę. Odwiedziłam znajomy sklepik z akcesoriami Wchodu i zaczęłam. Podeszłam do tematu profesjonalnie ale i  pewną obawą. Niektóre pozycje wydawały mi się kosmicznie trudne, niemożliwe wręcz do wykonania. Myślałam, że po miesiącu poddam się, ale w miarę upływu czasu zaczęła mi się ta joga podobać. Nawet bardzo. Ćwiczenia już takie zupełnie obce nie były, przestał mnie pobolewać kręgosłup, kark a co najważniejsze znalazłam cel, tak bardzo mi wówczas potrzebny. Minęły lata. Wiele się wydarzyło w moim życiu… Wiele trudnych decyzji, ale jedno pozostawało niezmienne, joga, moja pasja. Nastał taki moment w moim życiu, w którym postanowiłam spróbować swoich sił w szkole, zacząć ćwiczyć z innymi, podobnymi do mnie. Bardziej profesjonalnie.

2010 rok. Pierwsza szkoła jogi. Fantastyczny klimat, ciekawi ludzie, prowadząca zajęcia z pasją i zaangażowaniem. Chodziłam regularnie i z wielką przyjemnością. W domu praktykowałam nadal. W każdym z tych miejsc panował inny klimat ale w każdym czułam się fantastycznie. Moja nauczycielka wskazała mi kilka ciekawych książek, podała kilka interesujących linków, gdzie mogłam jeszcze więcej dowiedzieć się o mojej pasji.

2011 rok zmiana miejsca zamieszkania. Zamieniłam miasto na wieś. Niestety tu żadnej szkoły nie było i za tym tęskniłam najbardziej. W najbliższym miasteczku znalazłam pseudo szkołę i wytrzymałam w niej pół roku. To nie było to…

Początek 2012 roku przyniósł zmianę decyzji. Nadal mieszkałam na wsi, ale w Poznaniu uczęszczałam na zajęcia do mojego ukochanego studia. Poznałam świetną nauczycielkę – Asię i dzięki niej poczułam się jak u siebie w domu (choć chwilowo nie mogę uczęszczać na zajęcia, nadal ze studiem jestem związana).

Mamy początek 2014. Nadal joga jest moją pasją, moim celem, rozwijam się w tej dziedzinie i zaczęłam o niej pisać. Z tego jestem najbardziej zadowolona. Mam nadzieję, że może kogoś zarażę tą moją pasją, może kogoś zainteresuje to co piszę o jodze. Może ktoś podrzuci jakieś ciekawe tematy, może ktoś będzie miał jakieś pytania.

Wpis „Jak to się zaczęło” pojawił się prawie rok temu. Czy coś się zmieniło? Oczywiście, że tak. Ciągły rozwój. Joga cały czas stanowi moją pasję, daje mi siłę, energię i nadzieję.

Joga nadal:  Studio Jogi YAM w Poznaniu (dwa razy w tygodniu, gdy czas pozwala więcej), praktyka własna w domu by udoskonalić to co nie wychodzi na zajęciach ;) Pewnego sobotniego pranka poszłam na zajęcia jogi do miejscowego studia w moim obecnym miejscu zamieszkania i tu poznałam Sylwię – wspaniałą nauczycielkę i założycielkę Studia Joga Wita w Poznaniu. W sierpniu tego roku uczestniczyłam wraz z Nią i grupką wspaniałych kobiet zarówno z mojego otoczenia i nie tylko, w warsztacie jogi w Zielonce. Spełniłam swoje pierwsze marzenie związane z jogą, wyjazd, który miło wspominam i z chęcią tam powrócę (już w styczniu na kolejny warsztat) W tym roku również zajęłam się również dopracowaniem grupy założonej przeze mnie 2 lata temu. Grupa Jogini i miłośnicy jogi zaistniała na FB, skupia w swoich kręgach tych, którzy są z jogą związani. Grupa jest otwarta na ludzi, wymianę doświadczeń, propozycje współpracy. Link do grupy w głównym menu bloga pozytywnie zakręconej ;) No a dziś, 12.12.2014 założyłam oficjalną stronkę pozytywnie zakręconej.

Ten rok był intensywny, ciekawy a przede wszystkim dał mi możliwość czerpania przyjemności z tego, co kocham. Rok 2014 był ważny dla mnie i mojej pasji. Poznałam wielu wspaniałych ludzi na moim osobistym blogu, którzy zachęcali mnie do pisania i stworzenia nowego projektu, czyli bloga jodze. Dziękuję za miłe słowa, wiarę. Wszystkich Was serdecznie zapraszam do odwiedzania nowej strony, komentowania i podsuwania pomysłów o czym byście chcieli przeczytać, o czym chcielibyście się dowiedzieć.

Mam nadzieję, że 2015 przyniesie również tyle wspaniałych chwil i emocji i poznam kolejne ciekawe osoby, dzięki którym będę mogła powiedzieć, było warto

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Namaste

06 gru

Witam wszystkich na nowo powstałym blogu o jodze.

Znajdziecie tu wszystko na temat jogi, praktyki, będą porady ekspertów i zwykłych adeptów jogi , będzie muzyka, zdjęcia, fachowa literatura,ciekawe linki, relacje z jogicznych warsztatów. Blog powstał dziś 6 grudnia i chcę go tworzyć z Wami – miłośnikami jogi.

Zapraszam do współpracy. Jestem otwarta na pomysły i propozycje.

 

„Aby odnaleźć sens swojego życia, sporządź listę swoich zalet.

Wybierz dwie lub trzy, które Cię najbardziej cieszą i ujmij je w zdaniach rozpoczynających się od słów: Jestem…

Kiedy wymienisz to, co w Twoim postępowaniu jest najważniejsze, od razu będziesz wiedzieć, że to jest sens Twego życia” (L. Engelhardt)

Moim sensem życia jest Joga i o niej na łamach mojego bloga będę pisać. O mojej pasji, moim celu i radości jaką dostarcza mi każdego dnia…

Jestem Joginką:)

Namaste

994088_682777785087349_1363276474_n

 

Fot. Sylwia Książkiewicz.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii O jodze