RSS
 

Gdzie najlepiej ćwiczyć jogę?

08 lut

Często spotykam się z pytaniem, gdzie się Tobie  najlepiej ćwiczy?

Odpowiadam, wszędzie gdzie jest miło, przyjemnie i nastrojowo ;) Czasem chcę pobyć sama ze sobą, więc wybieram dom, ale lubię ćwiczyć w grupie, więc uczęszczam na zajęcia. Ostatnio polubiłam, a raczej zafascynowałam się wyjazdami jogowymi ;)

Mam zaprzyjaźnione a przede wszystkim sprawdzone studio, do którego uczęszczam na zajęcia, mam swój kąt w domu, ale potrafię też ćwiczyć w garażu, na łące, nad jeziorem, na plaży, w puszczy ;)

Wybór miejsca, w którym praktykujemy jest dość istotnym elementem, wybór pory dnia uważam że już niekoniecznie. Istnieją oczywiście teorie, porady gdzie i kiedy ćwiczyć, ale dla mnie osobiście liczy się klimat miejsca i spokój. a to już sprawa indywidualna. Ja potrafiłam stworzyć sobie swój własny kącik jogowy na 30 metrowej kawalerce, byłam tylko ja, moja mata, potrzebne sprzęty, wiele świec i muzyka;) I może kogoś zaskoczę doborem repertuaru, ale nie zawsze była i jest to muzyka typowo relaksacyjna ;) Uważam, że dużo zależy od naszego nastroju i naszych potrzeb, a one się zmieniają ;)

W doborze miejsca ważne jest tak naprawdę jedno, by nie było to miejsce naszej pracy, powinno być to miejsce odpowiednio przewietrzone a reszta zależy od nas. Problemy i myśli zostawmy za matą, dajmy sobie jak najwięcej spokoju i relaksu.

Poniżej zamieściłam parę fotek i niektórych miejsc, w których ćwiczę ;)

1231602_628840637147731_1617541253_n

   Rozciąganie w garażu ;)

10563018_790152211016572_437666399849777283_n                                                                                        Podwórko ;) I do towarzystwa Suza ;) 

1530362_683433698355091_314272381_n

   Sesja ;)

IMG_0014

                                                                                                                                                                                          W domku ;)

 

A jak u Was z miejscem do ćwiczeń?

Gdzie Wam się dobrze praktykuje?

;)

 
Komentarze (6)

Napisane przez w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~sparrow

    8 lutego 2015 o 21:21

    Wcześniej tylko w szkołach jogi, a teraz to już tylko w domu dobieram sobie repertuar do tego czego w danej chwili potrzebuje. Czasem jest to ashtanga jeśli chce się wymęczyć, a czasem jakiś wieczorny chill… :)

     
  2. Marta

    10 lutego 2015 o 09:22

    Chyba spróbuję ashtangi:-) Ostatnio chyba przez zimę za oknem czuję potrzebę większego wysiłku.

     
    • ~sparrow

      11 lutego 2015 o 20:10

      spróbować zawsze warto:P

       
      • ~Marta

        12 lutego 2015 o 08:21

        Zawsze warto
        :-)

         
  3. ~Kasia Dudziak

    31 maja 2015 o 19:55

    Jak się ma chęci i mowtywacje to miejsce zawsze się znajdzie :) jestem tego pewna

     
    • Marta

      2 czerwca 2015 o 22:37

      A te spontaniczne miejsca jeszcze ciekawsze ;)