RSS
 

Archiwum - Marzec, 2015

VRKSASANA

30 mar

Vrksasana- zwana pozycją drzewa. Podobnie jak korzenie drzewa zapewniają mu pewną podstawę, tak nasze stopy i nogi stanowią podporę dla ciała. Vrksasana należy do pozycji równowagi.

 Vrksa- znaczy drzewo.

Jak mamy wykonać pozycję?

1. Stań w pozycji wyjściowej, w tadasanie i skieruj myśl na stopy. Stopniowo przenoś ciężar ciała z lewej stopy na prawą.

2. Utrzymując prawą nogę silną i prostą jak pień drzewa, zegnij lewe kolano i umieść podeszwę stopy naprzeciw górnej wewnętrznej części prawego uda (gdy dopiero zaczynasz ćwiczyć, możesz trzymać podeszwę stopy nad kostką), z palcami skierowanymi w dół.

3. Utrzymuj równowagę, połącz dłonie i unieś ręce pionowo ponad głowę.

4. Pozostań w tej pozycji przez kilka sekund, bądź minut jak dasz radę i oddychaj głęboko. Opuść ręce i rozłącz dłonie, wyprostuj nogę i ponownie stań w tadasanie.

5. Powtórz tę pozycję na drugą nogę. Poświęć tyle samo czasu każdej stronie ciała, następnie wróć do pozycji wyjściowej i rozluźnij się.

Efekty?

Pozycja drzewa wzmacnia mięśnie nóg oraz daje poczucie fizycznej i psychicznej równowagi, buduje poczucie stabilności.

Dla mnie ta pozycja to naprawdę czysty relaks. Pozycja drzewa wykonywana codziennie przez parę minut daje wspaniałe efekty. Mnie nauczyła pokory i cierpliwości.

images (1)

Źródło: B.K.S. Iyengar, Joga, s.47.

Ci, którzy znają mnie dłużej wiedzą, że znaczna część tego wpisu pochodzi z mojego całkiem innego bloga:

http://marta2001.blog.onet.pl/2014/04/13/vrksasana.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Asany

 

Unikajmy skrajności

20 mar

Ostatnio interesuję się troszkę bardziej…zdrowiem. Czytając różne książki na temat zdrowego odżywiania, wpadła mi w ręce zupełnie przez przypadek pozycja: „Myśli płynące z serca” Jego Świątobliwości Dalajlamy. I jest tam pewien fragment, który przytoczę.

„Budda mawiał swoim mnichom, że jeśli nie będą jeść wystarczająco dużo, ryzykują wyczerpaniem organizmu i popełniają w ten sposób błąd, ale mówił również, że prowadząc zbyt dostatnie życie, pozbywają się zasług. W ten sposób Budda zachęcał nas do zmniejszenia naszych pragnień, do satysfakcji z tego, co posiadamy i rozwoju duchowego, a równocześnie pozostawania w dobrym zdrowiu. Gdy jemy zbyt dużo lub niewystarczająco, w obu przypadkach w końcu rozchorujemy się. W naszym codziennym życiu unikajmy skrajności” (s.42).

Unikajmy skrajności w każdej dziedzinie naszego życia. Wszystko powinniśmy robić kierując się zdrowym rozsądkiem.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Cytaty

 

Tadasana

15 mar

Dziś pierwsza asana. Często zaniedbywana, bo jest prosta ale często wykonujemy ją „od niechcenia, tak po prostu”. Kiedyś już ją opisywałam (http://marta2001.blog.onet.pl/2014/04/06/tadasana/) ,  dziś do niej powrócę.

1. Co znaczy Tadasana?

Tadasana – zwana również Samasthiti, jest podstawową pozycją stojącą.

Tada znaczy góra,

Sama znaczy pionowy, niewzruszony, wyprostowany,

Sthiti znaczy stać nieruchomo, pewnie.

Tadasana oznacza więc postawę, w której stoi się pewnie i wyniośle jak góra. Pozycja stanowi punkt wyjścia i powrotu podczas odkrywanie bardziej dynamicznych ćwiczeń.

2. Jak wykonać tą asanę prawidłowo?

 Stań stopami złączonymi razem,wyciągnij i połóż wszystkie palce płasko na ziemi.

 Zamknij na chwilę oczy i wyczuj podeszwy stóp. Pochyl się łagodnie do przodu  nad palce nóg i do tyłu nad pięty.

 Rozłóż ciężar ciała równo na powierzchni stóp, od pięt do palców i od wenętrznej krawędzi do zewnętrznej.

 Otwórz  oczy i spójrz do przodu.

 Lekko ugnij kolana, aby obudzić nogi. Napnij powoli nogi, przenosząc kolana bezpośrednio nad kostki, a biodra bezpośrednio nad  kolana.

  Skieruj uwagę na podstawę kręgosłupa.

  Nie wypinaj brzucha, wysuń pierś do przodu, wyciągnij kręgosłup do góry i wyprostuj szyję.

 Pozwól aby barki się rozluźniły i opadły w dół od uszu, niech ramiona zwisają luźno odprężone obok ciała, z wnętrzem dłoni    zwróconym w stronę bioder.

  Przesuń lekko podbródek w kierunku szyi, pozwalając aby tylna część szyi wydłużyła się.

 Naciśnij mocno stopami podłogę i odczuj równy przepływ energii ku górze poprzez kręgosłup. Odpocznij chwilę przebywając w  pionowym bezruchu.

3. Korzyści, które daje nam ta pozycja?

Niestety bardzo często nie przywiązujemy uwagi do prawidłowego sposobu stania. Niektórzy z nas umieszczają cały swój ciężar na piętach albo na przyśrodkowych lub bocznych krawędziach stóp. Możemy to zauważyć oglądając miejsca ścierania się obcasów i podeszew naszych butów. Wskutek wadliwej postawy ciała, nabywamy pewnego rodzaju deformacji, które doprowadzają do usztywnienia kręgosłupa. Jak widać, opanowanie sztuki prawidłowego stania jest bardzo ważną sprawą, mającą zasadnicze znaczenie.

Tadasana:

a. koryguje wady postawy,

b. wzmacnia biodra, kolana, kostki,

c. koryguje płaskostopie,

d. daje łatwość otwarcia klatki piersiowej.

Prawidłowo wykonana tadasana:

Gdy opanujemy dobrze tadasanę, inne pozycje stojące będziemy wykonywać bardziej harmonijnie. Istnieje kilka wariantów tadasany. Dla mnie najlepszymi okazały się te dwie opisane poniżej.

- osoby początkujące mogą stanąć przy ścianie, by poczuć czy równo stoją. Nasze całe ciało powinno być w kontakcie ze ścianą,

- między lekko rozsunięte stopy włóż klocek i przyciśnij stopy do klocka. Mając lekko rozstawione nogi łatwiej jest ustawić stopy i nogi.

iyengarTadasana

Źródło: B.K.S. Iyengar, Joga, s.47.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Asany

 

Bycie mamą a czas na jogę

05 mar

 

Czemu o tym piszę, mamą nie jestem. No tak, ale mam koleżanki, które pełnią tą rolę i one mnie troszkę „zainspirowały” tematem.

Systematyczność to klucz do sukcesu. Wiadomo. To się tyczy każdej dziedziny naszego życia, gdy chcemy osiągnąć zamierzony cel. Systematyczność w ćwiczeniach to podstawowy czynnik dający nam możliwość osiągnięcia sukcesu. Lepiej bowiem ćwiczyć krócej a często, niż nieregularnie przez dłuższy czas. Ja uczęszczam na zajęcia jogi, ale również ćwiczę w domu. Niestety dla wielu kobiet (widzę to po swoim gronie), pójście na zajęcia, gdy w domu maluch, graniczy z cudem… Jak pogodzić domowe obowiązki, wychowywanie dziecka i systematyczne rozwijanie swojej pasji? Znam wiele mam, które jedynie w weekend mogą pozwolić sobie na ćwiczenia. A i tak wtedy myślą co się dzieje w domu. I co zrobić w takiej sytuacji, bo bardzo często jedna sesja w tygodniu dla nich to za mało.

Ja bym zaczęła od pewnego założenia: dopóki sytuacja się nie unormuje (zwłaszcza gdy w domu pojawia się maleństwo), jeśli masz możliwość idź na zajęcia choć raz w tygodniu. A w pozostałe dni praktykuj w domu. Teraz naprawdę jest wiele możliwości, Internet, płyty instruktażowe. Wiem, łatwo mi mówić bo nie jestem mamą ale pełnię funkcję regularnej cioci, wiem że łatwo nie jest, przy dziecku zwłaszcza, ale da się znaleźć 20-30 minut dziennie. Ja staram się mieć tak zaplanowane wszystko, by ćwiczyć i pisać. No chyba, że coś poważnego się wydarzy… Pamiętajmy, że jest  jeszcze ojciec dziecka. A jak nie ma, są jeszcze ciocie ;)  Naprawdę możesz wykorzystać czas, gdy dziecko zasnęło, nad obiadem nie trzeba stać cały dzień, pranie się zrobi samo, gorzej z uprasowaniem ;) Może nie do końca się zrelaksujesz jak na zajęciach, bo w łóżeczku maluszek, ale  to jednak zawsze choć odrobinka relaksu dla ciała i powolnego powrotu do formy (znam takie joginki, było trudno ale determinacja pozwoliła im na codzienną praktykę a maluszek i dom był zawsze ogarnięty). Więc piszę z dużym optymizmem, bo wiem i widzę, że jest to możliwe. Chociaż zwykłe leżenie na wałku, a kręgosłup i Ty naprawdę odpoczniecie. Spróbuj.

Dwie najważniejsze wskazówki wg mnie, które mogą pomóc w zorganizowaniu sobie dnia i znalezienia w nim chwili na ćwiczenia:

  1. Załóż sobie plan działania: przygotuj parę pozycji leżących, siedzących, stojących i małymi kroczkami zapoznawaj się z nimi i swoimi możliwości. Znajdź czas na chociażby jedną sesję w tygodniu w jakimś studio jogi (joga staje się coraz bardziej popularna, a studia wychodzą naprzeciw mamom, można ćwiczyć z maluchami) by pod okiem nauczyciela korygować swoje błędy. Nie rzucaj się na „głęboką wodę”. W jodze nie chodzi o perfekcję, tu sprawdzasz swoje możliwości w danym momencie i nie idziesz dalej jak nie możesz. To nie maraton, tu się nie musisz spieszyć. Masz dziecko, obowiązki domowe,  na początku nie chodzisz do pracy, masz możliwość by zorganizować sobie swój czas.
  2. Wskazówka ode mnie: NIE PODDAWAJ SIĘ bo od razu nie zauważysz efektów. czasem może nawet będziesz musiała przerwać ćwiczenia, bo maluch da o sobie przypomnieć. Fizycznie może nie od razu też będzie tak, jak byś oczekiwała, ale psychicznie z pewnością poczujesz się lepiej. Zaczniesz robić coś dla siebie, joga w moim przypadku stała się motywatorem do działania a złe i bardzo zabiegane dni pojawiają się regularnie i w moim życiu. Maluch,mąż, partner czy dom nie ucierpią, bo znalazłaś czas dla siebie ;)
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe