RSS
 

Archiwum - Maj, 2015

Gdy nie mogę być na sali i tak jestem na macie…

30 maj

A co tam. Chyba zrobię Komuś reklamę, ale mam osobisty sentyment. Bo to z Nią, Rainbeau Mars zaczynałam przygodę z jogą, to Ona przyczyniła się do tego, że od wielu lat uczestniczę w grupowych zajęciach.

Gdy życie pisze pewne scenariusze, w moim przypadku pobyt w domu i niemożność uczestniczenia w zajęciach jogi, odpalam płyty , choć znam je na pamięć i ćwiczę wraz z Nią, myśląc sobie że jestem na zajęciach i mówi do mnie Nauczycielka ;) Jest jeden minus takiej sytuacji, no Ona mnie nie poprawi, nie skoryguje.

Joga-na-co-dzien-cwiczenia-dla-wszystkich_Rainbeau-Mars,images_product,11,5907561104114

Źródło:

http://merlin.pl/Joga-na-co-dzien-cwiczenia-dla-wszystkich_Rainbeau-Mars/browse/product/2,458678.html.

W pakiecie są 4 płyty:

1. Dla początkujących. To są ćwiczenia przygotowujące ciało,dla każdego, zwłaszcza pozycje na  kręgosłup. Ta płyta jest mi najbardziej bliska, zwłaszcza ostatnio gdy mój kręgosłup był z lekka przeforsowany.

2. Pełen wysiłek. To ćwiczenia, które oczyszczają ciało, wzmacniając je jednocześnie.

3. Pełna moc. To mocna część. Bardzo trudna. Tu już lekko nie jest.

4. Pełen spokój. To taki końcowy relaks. Bardzo przyjemna część.

Każda płyta trwa około 40 minut.

W tym tygodniu, gdy siedziałam w domu, płyty uratowały  moje ciało i duszę. Polecam.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

MATSYASANA

24 maj

Dziś postawiłam na kolejną pozycję.

Matsyasana, pozycja ryby.

Matsya – ryba

Gdy po raz pierwszy ją wykonałam, nic specjalnego nie odczułam.No przyznam się, że była ta pozycja dla mnie niezbyt wygodna. Ale od pierwszej rybki minęło już sporo czasu i teraz sprawia mi  przyjemność. Jeszcze mam z nią pewne problemy ze względu na małą wadę, ale wciąż próbuję.

 Jak ją wykonać?

1. Połóż się z twarzą do góry z wyciągniętymi nogami.

2. Wsuń ramiona pod plecy, dłonie niech leżą na podłodze pod pośladkami. Trzymając łokcie blisko siebie, przyciśnij przedramiona do podłogi. Podnieś ramiona i barki oraz wypnij klatkę piersiową.

3. Przechyl czubek głowy do tyłu i oprzyj go lekko na podłodze, rozsuwając łokcie  na boki. Na koniec pozycji, wypnij mostek jak najwyżej, ściągnij razem łopatki, ściśnij razem nogi, oddychaj głęboko.

IMG_2637 (1)
Fot. Paweł Bartniczak

 

Zastosowanie terapeutyczne:

- łagodne bóle pleców

- trudności w oddychaniu

- niepokój, lęki

- zmęczenie

- bóle menstruacyjne

 

Korzyści:

- otwiera klatkę piersiową

- rozciąga szyję

- poprawia samopoczucie

- rozciąga biodra i mięśnie pomiędzy żebrami

- rozciąga i stymuluje mięśnie brzucha oraz przedniej części szyi

- poprawia posturę

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Asany

 

Miód a nawilżanie

17 maj

Ten niedzielny, deszczowy i bardzo zimny wieczór joginka postanowiła poświęcić na domowe spa. Tak jak ostatnio pisałam, maseczka błotna bardzo się przydała ale zaczęłam szukać domowych sposobów na zadbanie o swoją cerę, zwłaszcza że słońca jakoś niewiele…I skórze brakuje pewnych witamin.

Postawiłam więc na miód.

 Na co działa miód?

Posiada właściwości oczyszczające i nawilżające, zabija bakterie, zmniejsza obrzęk i stany zapalne.  Jest to także substancja utrzymująca wilgotność, co oznacza, że pomaga utrzymać skórę nawilżoną.

I właśnie o to nawilżenie mi chodzi.

Maseczka na bazie miodu?

Ja zastosowałam dwie łyżeczki miodu. Nałożyłam go na uprzednio oczyszczoną skórę, potem przemyłam ciepłą wodą i nałożyłam na 20 minut.

Efekt?

To jest moje pierwsze spotkanie z miodem i zastosowaniem go jako maseczki. Po umyciu twarzy czułam się rewelacyjnie…I zapewne byłam słodka. Zobaczymy. Będę taką kuracje stosować dwa razy w tygodniu.

IMG_20150517_185757

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Specyfiki ;)

 

Jeden wydech…Zmył trudy tygodnia

16 maj

Leniwe, piątkowe popołudnie…

Tylko ja, mój rower z zupełnie nowymi oponami, dzikie odgłosy natury. Po trudnym, pracowitym tygodniu zrezygnowałam…Tak ja…Z zajęć jogicznych dla…Tego leniwego, spokojnego popołudnia. Potrzebowałam wiatru we włosach, potrzebowałam przyjechać nad moje jezioro i zrobić głęboki wydech, nie pędzić jak szalona a dom traktować jak sypialnię…Oczyszczający wydech, by pozbyć się nerwów z całego tygodnia. A jutro rano, po wyspaniu się tak potrzebnym dla mnie,  znowu stanę na macie ;) Dziś zmęczyłam ciało po to, by wyłączyć myślenie i zapomnieć o tych pięciu ciężkich dniach…Relaks ;) Lepszy niż maseczka błotna, choć nie powiem kusi mnie by zrobić sobie dziś domowe spa;)

Tak było wczoraj…

A dziś, super się czuję, jestem wyspana i po porannej praktyce. Choć za bardzo nie lubię z rana, jakoś tak ciało jest jeszcze sztywne… Nabrałam sił, rozciągnęłam się i mogę działać ;)

PS>  Maseczki nie nałożyłam….Zasnęłam ;)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Weekendowa joga na macie i na trawie ;)

10 maj

Pozytywna spędziła weekend w gronie najbliższych znajomych i dzieciaków.

Ale Agnieszka, Mama dwójki Maluchów od jakiegoś czasu interesuje się jogą i postanowiłyśmy po prostu w wolnej chwili poćwiczyć wspólnie. Pokazałam Agnieszce parę pozycji, które bardzo fajnie rozluźniają kręgosłup, zwłaszcza ten najbardziej dokuczający, odcinek lędźwiowy. Agnieszka pozwoliła wykorzystać materiał fotograficzny, w związku z czym umieszczam parę fotek ze wspólnego, jogowego popołudnia ;) Bo nauka nauką, ale dla nas najważniejsza była przygoda ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Te trzy fotki to były ćwiczenia rozciągające z leżenia na płasko.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten klocuszek wylądował później pod łopatkami ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Taka rybka nam wyszła ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tu jak widać, Naszą modelką była prawie dwuletnia Marysia;) Maluda jest zawsze tam, gdzie Mama. Tutaj na macie z Mamą.

Oczywiście nasze ćwiczenia były poprzedzone króciutką rozgrzewką i niestety to tylko parę fotek bo ćwiczeń było o wiele więcej ;)

Dziękuję Agnieszce, Marysi i Tomkowi ;)

 

Szczęście, czym dla nas jest.

03 maj

 

Każdego z nas motywuje w gruncie rzeczy to samo- dążenie do szczęścia. Tak naprawdę nie ma w tym nic złego, ale… Czasami możemy się zgubić. Dlaczego? Zauważyłam, że wielu moich znajomych dziwnie zaczyna pojmować szczęście. Niby w jaki sposób? Otóż szczęście to dla nich wymiar materialny. Im więcej, tym lepiej. Ale czy tak jest naprawdę? Jestem tylko człowiekiem, więc ja też gdzieś po drodze, kiedyś, zgubiłam się. Za bardzo chciałam mieć. Najpierw mieszkanie, wyremontowane, samochód a potem rodzinę…Nic bardziej mylnego, choć wtedy myślałam, że tak w życiu powinno być. Wszystko takie ułożone. Teraz z perspektywy lat i doświadczeń, cieszę się z innych rzeczy, szczęście to nie wymiar materialny, byle mieć jak najwięcej. Oczywiście zapewniony byt trzeba mieć, ale nie myślę tylko o tym. Staram się żyć swoją pasją, uwielbiam pisać, spędzać czas na świeżym powietrzu, robię to na co mam ochotę, jestem zdrowa, więc jestem szczęśliwa;) A reszta, wierzę że kiedyś też nadejdzie.

Pamiętajmy zatem, szukając spełnienia w pracy zawodowej czy dobrach materialnych  za wszelką cenę, możemy stracić więcej niż zyskać. Możemy nie dostrzec tego co jest tu i teraz, co jest ważne.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe