RSS
 

Historia pewnego postanowienia

30 sie

Dwa tygodnie temu powróciłam z kolejnego warsztatu jogowego. To był mój trzeci wyjazd do Puszczy z Zielonce, dlatego mogę pokusić się o pewne refleksje. Za każdym razem jest inaczej. Nawet jeśli spotykam te same osoby, ćwiczę te same asany na tej samej macie, to jednak każdy warsztat ma inny wymiar. Ten wyjazd był dla mnie wyjazdem trudnym, moja głowa do spokojnych nie należała. Choć to był mój czas urlopowy, Joga to cisza i spokój, to jednak w głowie miałam pełno różnych myśli. Do tego sama sobie zadałam pewien trud, należę do osób które lubią towarzystwo, a tym razem spędziłam parę nocek sama w pokoju, nie miałam współtowarzyszki. Musiałam wiele przemyśleć, musiałam dać sobie czas, pozwolić na samotność i pokonać smutek. W połowie warsztatu poczułam radość, odprężenie i nabrałam sił na parogodzinną praktykę.Uwielbiam Zielonkę właśnie za to, że tu ładuję akumulatory, że czarne myśli ulatniają się jak kamfora, a ja nabieram równowagi tak bardzo mi teraz potrzebnej…

Ten wyjazd przyniósł mi coś jeszcze…

POSTANOWIENIE

Niezależnie od dnia, bo wiadomo pracując jeszcze zawodowo, dojeżdżając codziennie do Poznania, mając na głowie inne obowiązki, nie jestem w stanie praktykować 1,5 h codziennie. Ale w domowym zaciszu, przy kochanej muzyce, zapachu kadzideł, blasku świec, mogę choć 25 minut poddać się stanowi odprężenia. Dzięki Sylwii odkryłam jogę kręgosłupa. W Zielonce codziennie popołudniu ćwiczyłyśmy właśnie te pozycje, które działają korzystnie na kręgosłup. Zakupiłam książkę, gdyż nie wszystkie pozycje zapamiętałam i teraz codziennie ćwiczę. Ale nie tylko o ćwiczenia ciała chodzi. Na wyjeździe postanowiłam, że moją codzienną medytacją, będzie jogu oczu…Moje jedno oko jest dość osłabione, pani doktor jeszcze przed wyjazdem napędziła mi stracha z pewną diagnozą, dlatego czekając za badaniami, ćwiczę oczy, wzmacniam moje słabe nerwy wzrokowe. To tylko 20 minut dziennie. Powinno się ćwiczyć rano, gdy wzrok nie jest zmęczony. W tygodniu, gdy jestem przed 8 w pracy, mam czas na ćwiczenia a w domu, w weekend z rana. Nie zaszkodzi, konsultowałam się ze specjalistami w dziedzinie medycyny i jogi,  i staram się wierzyć, że coś się może poprawi.

To moje jogowe-zdrowotne postanowienia.

Poniżej moja fotorelacja ;)

SONY DSC SONY DSC

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 
Komentarze (6)

Napisane przez w kategorii Warsztaty - wyjazdy jogowe

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~markus

    1 września 2015 o 12:01

    Jestes silna,wszystko bedzie dobrze.WSZYSTKIEGO NAJ.NAJ;}

     
    • Marta

      5 września 2015 o 11:56

      Czy silna….Jak każdy człowiek…Raz lepiej raz gorzej ale do przodu

       
  2. ~anjanka

    4 września 2015 o 19:07

    Hej!
    Jak tak patrzę na Ciebie to coraz bardziej mam ochotę spróbować…

     
    • Marta

      5 września 2015 o 11:56

      Warto spróbować ;) Zawsze mogę Cię wesprzeć w tej decyzji i pomóc na początku ;) Naprawdę potrzeba tylko 20 minut dziennie(wiem, że masz dzieciaczki ale ja też mam dni zawalone i nie zawsze mam czas iść na zajęcia i czasem nawet w domu, gdy jest moja pasierbica, ale staram się choćby wtedy gdy dom śpi ;) ). Ty i mata. Relaks, rozciąganie, ćwiczenia kręgosłupa potrzeba niewiele by poczuć się wspaniale ;)

       
      • ~anjanka

        6 września 2015 o 20:54

        czas na nasza kawę :) Nie wiem, czy się w tym tyg obrobię, to zalezy jak bedą wygladały wyjazdy męża, ale… :)

         
        • Marta

          7 września 2015 o 08:09

          A wiesz, że pomyślałam sobie o naszej kawie? Czekam na info ;)