RSS
 

Historia Mia Magda Pauli

13 paź

Kochani,

Dziś kolejna historia. Każdy z Was jest inny. Każdy spotkał jogę na swojej ścieżce życiowej w różnych momentach. Tym razem historia odrobinkę bliska i mnie. Sama jestem po przejściach i wiem co można osiągnąć gdy się nie podda przeciwnościom. Historia Mia pokazuje, że pomimo można zajść całkiem daleko. Bardzo często trudne i traumatyczne przeżycia ukazują nam nowe rozwiązania… Gratuluję samozaparcia i ogromnej determinacji Naszej bohaterki.

Trzy lata temu na rajskiej wyspie położonej na ocenie Atlantyckim spotkałam moją  Nauczycielkę  jogi… W okolicznościach dość niecodziennych.

Jechałam do sądu na moją sprawę rozwodową z przyjacielem w roli tłumacza, a w myślach prosiłam o cud…

 Zdecydowałam się zakończyć długoletni związek i pozostać na mojej rajskiej wyspie z  dziećmi bez pracy, wystarczającej znajomości tutejszego języka oraz bez chęci powrotu do Polski.

W drodze powrotnej pogrążona w rozmyślaniach o cudzie (wygrana na loterii byłby idealna ale książę z bajki ostatecznie też byłby jakimś rozwiązaniem.. innych pomysłów na dalsze życie nie miałam a właściwie to nie wiedziałam nic ! ), gdy mój znajomy wspomniał, że do naszego miasteczka przeprowadziła się Włoszka – nauczycielka jogi i jutro rano będą pierwsze  zajęcia.

Następnego dnia po marnie przespanej nocy – pierwszego dnia mojego nowego/ starego życia przyszłam na zajęcia i byłam najbardziej nieobecną z obecnych tam osób… Głowa nadawała bez końca pytanie bez odpowiedzi „co dalej, co dalej i co dalej ?…”

Nauczycielka prowadząca jogę podeszła do mnie i powiedziała : „Na początek spróbuj pozostać tu gdzie jesteś, tu i teraz … i oddychaj :) ” .

Pomyślałam że chyba innego wyjścia nie mam.

Kolejne miesiące nie robiłam nic …poza jogą.

Nie szukałam pracy, nie pytałam co dalej, przestałam się martwić.

Let it Go!

Wszystko co było mi potrzebne przyszło w swoim czasie.  Dostałam cudownego Nauczyciela, który prowadził mnie przez moją praktykę niemalże każdego dnia przez dwa lat oraz wspaniałą przyjaciółkę.

Rok temu wróciłam do Polski ze względu na moje dzieci.

 Bardzo ucieszył mnie fakt tak dużej popularności jogi w ojczyźnie. Mogłam kontynuować praktyką pod okiem nowych nauczycieli i zdobywać nowe doświadczenia z innymi studentami.

Zagadką było co mam tu robić zawodowo ?

 Po siedmiu latach przebywania za granicą ciężko było mi się odnaleść na polskim rynku pracy jako projektantem sztuki użytkowej.

Któregoś dnia przeglądałam stronę internetową z akcesoriami do jogi. Praktykuje głównie  Jogę Ashtange i poza paskiem oraz matą nie używałam za wiele innych rzeczy do czasu powrotu do Polski.

Pomyślałam, że trochę „smutne” w kolorach są te akcesoria a joga przecież jest tak bardzo radosną i energetyzującą praktyką!

Kilka dni później „przypadkiem” spotkałam dobrą znajomą po latach… Wiola zajmuje się wzornictwem i szyciem tkanin i tak od słowa do słowa powstała nasza pracownia.

Założyłyśmy sobie projektowanie i realizacje akcesori do jogi z naturalnych tkanin jak len, bawełna przeznaczonych do recyklingu promując wartości ekologiczne i jogę  w jednym .

Ostatecznie w naszej pracowni powstają kolorowe torby i nosidła na matę, wałki, blostery, poduszki zafu, materace zabutan wypełnione łuską gryczaną itd..a każdy przedmiot jest inny i niepowtarzalny tak jak każdy z nas.

Nasza pracownia działa od kilku miesięcy a cały projekt wymaga jeszcze dużo pracy z naszej strony. Dzień pracy zaczynamy często wspólną praktyką jogi i testami naszych produktów :). Małe sukcesy jak sprzedaż w Stanach Zjednoczonych w Niemczech, Irlandii i  Barcelonie cieszą nas bardzo i motywują do dalszej pracy.

Wraz ze znajomymi w ich gospodarstwie agroturystycznym  w górach świętokrzyskich wiosną planujemy ruszyć z cyklicznymi zajęciami i kursami jogi i medytacji.

Mogę bez przesady powiedzieć, że spotkanie z mądrością jogi  wyznaczyło nowy kierunek mojego życia a praktyka jest jednym z elementów mających największy wpływ na to kim jestem.

Każdego dnia czuję głęboką wdzięczność i potrzebę dalszego rozwoju oraz chęć dzielenia się moim skromnym doświadczeniem z innymi.

Namaste

Mia Magda Pauli.

MIa

Źródło: Foto z prywatnych zbiorów Mia Magdy.

Mia prowadzi wspaniałą pracownię z akcesoriami i zaprasza na swoje salony:)


https://www.facebook.com/Namaste-Studio-and-Project-Yoga-accessories-840963382657258/timeline/?ref=hl

Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią ;) A ja życzę dalszych sukcesów ;)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Cykl "Historia jogina"

 

Dodaj komentarz