RSS
 

Historia Gosi

10 lis

Dzisiaj przedstawiam Wam historię Małgorzaty. Troszkę przyczyniłam się do tego, iż zaczęła interesować się jogą i bardzo mnie cieszy, że czasami potrafi się zmotywować i sama ćwiczy na macie. Mam nadzieję, że dotrzyma złożonej jakiś czas temu obietnicy i zacznie regularnie praktykować. Trzymam więc Ją za słowo i życzę Jej dużo wytrwałości w złożonej obietnicy.

Nie będzie to typowa historia napisana przez Gosię. Przeprowadziłam z Nią krótki wywiad:

Ja: Przyznałaś się, że nie ćwiczysz regularnie. Brakuje Ci samozaparcia, dlaczego więc pomimo wielu prób i wielu przerw powracasz do jogi?

Gosia: Na początku myślałam, że joga nie jest dla mnie. Zbyt spokojna, zbyt nudna. Takie były moje pierwsze skojarzenia. Ale gdy zabrałaś mnie pierwszy raz na zajęcia w 2010 roku spodobała mi się ta forma relaksu, choć gdy wyszłam z zajęć myślałam, że „wyzionę ducha”.

Ja: A co dokładnie czułaś, gdy opuściłaś salę?

Gosia: Poczułam każdą część swojego ciała i na własnej skórze doznałam uczucia, o którym mi opowiadałaś. Lekkość stóp ;)

Ja: Ja to czuję za każdym razem. Dodatkowo, gdy wychodzę z zajęć czuję się wyluzowana, uśmiechnięta i każdy problem wydaje mi się łatwy do pokonania. Też tak czułaś?

Gosia: Coś w tym sensie. I przestałam mówić, że w jodze się tylko leży. Po pierwszej 1,5 godziny zajęć byłam mokra jakbym wyszła z zajęć siłowych.

Ja: To na co dokładnie pomagały Ci ćwiczenia?

Gosia: Hm… Najbardziej na kręgosłup. Po wielu godzinach siedzącego trybu pracy ćwiczenia działały kojąco. Nawet nie wiedziałam, że można sobie pomóc w ten sposób.

Ja: Czyli skorzystasz z rad, które Ci udzieliłam i z poradnika joga kręgosłupa? Tam są proste ćwiczenia i w zasadzie każdy może je wykonywać. Wiem, że nie uczęszczasz już na zajęcia w szkole, dlatego to by była dobra alternatywa dla Ciebie. I nie przemęczysz się.

Gosia: Tak, ale trudno mi się zmotywować, dlatego wiem że  powinnam wrócić do zajęć w szkole. Aktywność fizyczna jest bardzo ważna, a joga ma zbawienny wpływ nie tylko na ciało. Wiem, bo parę miesięcy chodziłam na zajęcia i gdy przestałam, nie czułam się już tak dobrze.

Ja: O tym musi przekonać się każdy sam. Bo joga, tak jak każda dziedzina nie jest dla każdego.

Gosiu a jaka jest Twoja ulubiona pozycja w jodze?

Gosia: Pozycja martwe ciało hahaha ;) Na poważnie nie mam ulubionej, ale wiem, które pozycje sprawiały mi najwięcej problemów. Pozycje na równowagę.

Ja: Pozycja drzewo?

Gosia: Dokładnie. Wszystko było dobrze gdy obok mnie była ściana. Bez niej to była raczej pozycja obalonego drzewa.

Ja: Każdy ma problem z jakąś pozycją. Ja ćwiczę od paru lat, a nadal pozycja trójkąta wychodzi mi marnie. I jeszcze w pewnym partiach ciała czuję sztywność. Ale  staram się tym nie przejmować i praktykuję dalej ;)

Myślisz, że gdybyś wtedy nie musiała przerwać zajęć, ćwiczyłabyś regularnie po dzień dzisiejszy?

Gosia: Sądzę, że tak dlatego wiem że powinnam do jogi powrócić.

Ja: Co byś powiedziała wszystkim tym, którzy zaczęli ćwiczyć a gdzieś po drodze stracili motywację?

Gosia: Jeśli naprawdę czujecie zaraz po zajęciach, że możecie przenosić góry, nie rezygnujcie z jogi ;)

Ja: Dziękuję za wywiad i za jakiś czas sprawdzę Twoje poczynania na macie ;)

Gosia: Oj to muszę zacząć działać ;)

Ja: Sądzę, że od dziś  nie tylko ja ci będę kibicować ;)

Gosia: Brzmi poważnie ;)

 

Ps. I jeszcze jedno obiecała Gosia podczas udzielania wywiadu. Niedługo dostarczy jogową fotkę ;););)

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Cykl "Historia jogina"

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. Ania

    10 listopada 2015 o 20:36

    Im więcej czytam ‚jogowych’ opowieści, tym bardziej chciałabym należeć do grupy z taką pozytywną joginką :) U mnie w Iławie zajęcia są w Grand Hotelu za taką kasę, że szczęka mi opadła :(

     
    • Marta

      11 listopada 2015 o 11:37

      Szkoda Aniu, że mieszkasz tak daleko…Fajnie by Cię było poznać w realu i w realu poćwiczyć ze sobą ;);) A ceny wiem, w niektórych miejscach są okrutne. Joga niestety nie należy do tanich zajęć, a szkoda

       
  2. ~mała-myśl

    14 listopada 2015 o 13:40

    Oo to wszystko brzmi zachęcająco – chciałabym kiedyś spróbować, to mogłoby być ciekawe doświadczenie :)
    Fajny wywiad :)
    Pozdrawiam.

     
    • Marta

      15 listopada 2015 o 18:47

      Dzięki ;););)
      Spróbuj ;)
      Warto ;)