RSS
 

Moje pierwsze „jogowe” szkolenie ;)

05 gru

Oj wiele się dzieje u pozytywnie zakręconej joginki. Ten rok to wiele sukcesów. Może dla kogoś to żadne sukcesy, może nawet i nie sukcesiki,ale ja cieszę się z każdej drobnej zmiany, która związana jest z moja pasją jogową. Nie jestem instruktorką jogi, nauczycielem, jestem uczniem ale joga na tyle mnie wciągnęła, że chcę się rozwijać, uczyć i praktykować.  Marzą mi się wspólne projekty, współprace, poznawanie ciekawych jogowych blogów. Ale o tym w rocznicowym poście ;););)

Dziś krótko i na temat ;)

Praktykuję Hatha jogę. Każdy zainteresowany wie, co dokładnie robię, jak i co ćwiczę i z czym lub bez czego  ;) Hatha joga zwraca dużą uwagę na kręgosłup i to na  nim skupiam się od wielu miesięcy. Dużo ćwiczę, czytam no i zapisałam się na szkolenie „zdrowy kręgosłup” organizowany przez Placówkę Edukacji Ustawicznej EFIB  niecały miesiąc temu.

Powiem tak, o kręgosłupie wiedziałam tylko tyle, że trzeba trzymać odpowiednią postawę, co czasami boli i co może pomóc i że  kręgosłup składa się z 34 kręgów. Nie wiedziałam zatem zbyt dużo. No bo skąd. Szkolenie dało  mi możliwość poznania teorii,a jest tego naprawdę sporo i te 8 godzin to dosłownie kropelka w morzu wiedzy. Ale nie od razu Rzym zbudowano, od razu nie będę wiedzieć wszystkiego ale cieszę się, że tam byłam. Był to mój prezent urodzinowy dla siebie samej ;);) Taka mała inwestycja w siebie ;) Spa w innej postaci ;) Pod koniec teorii mieliśmy 2 godziny ćwiczeń, joga i stretching. Zajęcia były cudowne. Uczestnicy to byli sami instruktorzy, fizjoterapeuci i ja, tak po prostu ;) I choć teoria nie była dla mnie prosta to prowadząca od razu pokazywała ćwiczenia, więc nie musiałam sobie nic wyobrażać. Poznałam wiele prostych testów na sprawdzenie, z czym pacjent bądź uczestnik zajęć może mieć problem, sam o tym nie wiedząc. Wszystko po to, by nie wyrządzić krzywdy. A praktyka była już tylko czystą przyjemnością. Zwłaszcza, że parę miesięcy temu napisałam artykuł  dla Studia Joga Wita „Jak radzić sobie z bólami kręgosłupa w odcinku lędźwiowym”,  więc praktyka to było tylko przypomnienie i powielenie tych pozycji, które zamieściłyśmy z Sylwią w artykule ;)

www.jogawita.pl/jak-radzic-sobie-z-bolami-kregoslupa

Zdobyłam wiedzę, dałam radę z praktyką i zdobyłam certyfikat z dziedziny bliskiej mojej pasji ;)

Za chwil parę, kolejny rok, kolejne marzenia do realizacji i kolejne kursy???

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Warsztaty - wyjazdy jogowe

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Anna

    31 stycznia 2016 o 11:56

    Świetny blog,! Właśnie na Ciebie trafiłam i czytam z pasją. Gratuluje certyfikatu! Sama jestem na drodze praktyki przygotowującej do kursu Iyengar. Natomiast chciałabym zrobić kurs Hatha jogi. Na Iyengra musze jeszcze poczekać (zostało 1,5 roku praktyki w szkole jogi). Może znasz jakiś dobry kurs Hatha jogi? Nie chcę czekać. Prowadzenie zajęć (teraz pilates i zdrowy kręgosłup) to całe moje życie, a jogą jestem dosłownie ZAFASCYNOWANA !!!
    Wpadnij do mnie na bloga: http://mojeasany.blogspot.com/
    I komentuj śmiało artykuły! Jesteś moim autorytetem;-)) Pozdrawiam
    Ania

     
  2. Marta

    2 lutego 2016 o 08:49

    Aniu nie wiem co napisać choć wydawało mi się, że nie mam z tym problemów. Jestem pasjonatką jogi, ćwiczę w każdym momencie swojego życia, uwielbiam pisać o jodze, prowadzić moją grupę. Niestety nie mam certyfikatu jogicznego ;( To szkolenie to jest mój bardzo malutki krok na drodze zdobywania certyfikatów z dziedziny jogi. Za mało wiem jeszcze ale czuję że ten rok będzie moim przełomowym rokiem ;) Więc nic nie wiadomo ;) Oczywiście, że wpadnę do Ciebie na bloga. Zaintrygowała mnie Twoja osoba.Twoim autorytetem. Dziękuję za te słowa ;):):):):)