RSS
 

Pierwsza rocznica Pozytywnie Zakręconej Joginki

06 gru

Pozytywnie zakręcona joginka obchodzi dziś swoją pierwszą, blogową rocznicę ;)

balkonetka_cake

Gdy zaczynałam, nie wierzyłam że joga wzbudzi zainteresowanie, zwłaszcza pisanie o niej przez zwykłą pasjonatkę. Ale z czasem, blog zaczął się rozwijać, wpadałam na różne pomysły, pisałam o tym, gdzie ćwiczę, ile dla mnie znaczy joga, zaczęły odzywać się do mnie różne osoby,w wielu miejscach przeczytałam o swoim blogu miłe słowa. Radość nie do opisania.

Czy warto było?

Owszem, nie piszę dla tzw. „lajków”, nie walczę o każdego czytelnika, nie zarabiam pieniążków. Pisanie o jodze to specyficzne zajęcie. Wcześniej usłyszałam, że łatwo nie będzie. Ale zaraz po tym jak stworzyłam Grupę na FB joga i miłośnicy jogi, zapragnęłam stworzyć bloga właśnie o mojej pasji. Chciałam, by w jednym miejscu znalazły się wpisy o jodze, o asanach, moich przeżyciach, wyjazdach jogowych… Chciałam pokazać, że joga to nie tylko ćwiczenia, że joga to podróż w głąb siebie każdego dnia. I nie zawsze jest łatwo, czasami pojawiają się przeszkody.Pod różnymi postaciami.

Podróż sentymentalna? A co, dziś mogę ;) Zapraszam.

6 grudnia ruszyłam z blogiem o jodze. To był czas oczekiwania na wyniki konkursu literackiego, to był czas rozmów z Sylwią Pędzich by zacząć pisać artykuły dla Jej Studia.Jeszcze przed nastaniem nowego roku, spełniło się moje marzenie.Zaczęłam pisać o jodze.Powstał mój blog.

Nazwa bloga?

Wiele lat temu nazwano mnie zakręconą.Z wielu powodów. Jestem też joginką no i choć nie zawsze jest łatwo, staram się pozytywnie myśleć, wiec nazwa bloga stworzyła się sama ;) Po prostu pozytywnie zakręcona joginka ;)

Styczeń 2015

To wspomnienia z wyjazdu jogowego letniego i zimowego do Puszczy Zielonka. To były fantastyczne warsztaty z jogą, fantastyczny czas i ludzie. Każdy powinien taki warsztat przeżyć…Napisałam również parę słów o tym, czym jest joga i jakie przeszkody uniemożliwiają praktykę.

Luty

Wiele osób na zimowym warsztacie jogi w Zielonce pytało mnie o mój tatuaż. Symbol OM. Dlaczego? Jeden post poświęciłam na opisanie tegoż symbolu. Podzieliłam się z Wami również swoimi osobistymi przemyśleniami,gdzie mi się najlepiej ćwiczy. W lutym napisałam również artykuł dla Studia Joga Wita o relaksie w dźwiękach mis . Sama uczestniczyłam w godzinnym koncercie i byłam pod wrażeniem.Polecam.

http://jogawita.pl/leczenie-dzwiekiem-misy-dzwiekowe-i-gongi

Marzec

Mam koleżankę, mamę i początkującą joginkę, która chciałaby a nie ma jak i kiedy ćwiczyć.Jeszcze. Zainspirowała mnie właśnie Ona i napisałam post pt: „Bycie mamą a czas na jogę”. Podzieliłam się również z Wami opisami dwóch podstawowych asan: Tadasany i Vrksasany. Niby proste ale…

Kwiecień

„Być tu i teraz”to relacja z wyjazdu świątecznego nad morze ;) Był czas wolny, dużo spacerów, szum morza i joga wieczorna ;)

Od dawna pijam dużo zielonych herbat, poznałam też działania czystka i podzieliłam się z Wami opinią na jego temat.

Maj

To czas spotkań ze znajomymi. Wraz z nastaniem maja wraz z koleżanką Agnieszką ćwiczyłyśmy sobie jogę na trawie i nie tylko ;) Za Zgodą Agnieszki podzieliłam się z Wami naszą wspólną praktyką. Towarzyszyła nam również malutka Marysia. Bo gdzie mama tam i Ona ;) W maju odkryłam również wartości odżywcze miodu na moją cerę. Gdybyście chcieli o tym poczytać, znajdziecie coś na ten temat w wpisie majowym. W tym wiosennym miesiącu wraz z Sylwią Pędzich i Pawłem pracowaliśmy nad artykułem: „Jak radzić sobie z bólami kręgosłupa w odcinku lędźwiowym”. Był to fantastyczny czas spędzony na macie w doborowym towarzystwie. Pamiątką jest artykuł i zdjęcia zrobione przez Pawła ;)

Czerwiec

Czerwiec to był również intensywny okres. Byłam w Karpaczu, gdzie powstały fantastyczne jogowe zdjęcia w plenerze, dziękuję mojemu Tomkowi ;) Pierwszy raz ćwiczyłam w górach.W czerwcu także obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Jogi, który spędziłam nad poznańską Maltą. Poznałam przesympatyczną Olgę Paprocką (bohaterka cyklu historia jogina), Monikę Balicką i Karolinkę ;)  W tym miesiącu nawiązałam współpracę z fantastyczną blogerką Izabelą Kornet, która napisała dla mnie artykuł : „Coś na wzmocnienie przed sesją jogową”. Kto nie czytał, zapraszam. Pysznie to wygląda ;)

Lipiec

Okres wakacyjny. Nad Stęszewskim Lipnem Sylwia Pędzich organizowała jogę na plaży. Było to interesujące przeżycie. Kontakt z piaskiem. a wkoło ludzie. Każdy z nas, mógł się na własnej skórze przekonać czy potrafimy się skupić  ;)

W lipcu zdradziłam Wam na łamach bloga, że przestałam jeść mięso. Dokładnie 30 czerwca powiedziałam, że odstawiam ze swojego jadłospisu mięso. I pomyśleć, ze minęło już prawie pół roku.

Niestety lipiec to był czas, w którym stan mojej nieżyjącej już babci znacznie się pogorszył. Trudno było o tym mówić, ale potrzebowałam przelać swoje niespokojne myśli…Bo życie to śmiech, ale czasem i łzy…”Jak poradzić sobie ze smutkiem w obliczu choroby najbliższych”.

Sierpień.

To był czas moich wakacji. Znalazła się wiec do poczytania relacja z kolejnego wyjazdu do Zielonki, oraz z jogi nadmorskiej, na campingu ;) To było coś fantastycznego. W sierpniu napisała dla Was Agnieszka Bryś „Lemoniada arbuzowa oraz lemoniada cytrynowo-ogórkowa”. Inspirujące przepisy. Sierpień to był również moment , w którym podejrzewano moje oczy o jaskrę. Dzień przed Zielonką, zaczęłam się martwić, a na samym wyjeździe obiecałam sobie coś, to było pewne postanowienie.Warsztat był tym razem dla mnie lekcją pokory i cierpliwości. Postanowiłam ćwiczyć codziennie jogę oczu. W listopadzie miałam powtórne badania, trzy lata temu było dużo ubytków, dziś jest zdecydowanie lepiej. Podejrzenie jaskry obalono ;) A ja poczułam się szczęśliwa.

Wrzesień-grudzień

W pierwszym tygodniu września ruszyłam z cyklem „historia jogina”.

Zainspirowała mnie moja grupa Jogini i miłośnicy jogi. Obecnie jest nas prawie 900-set wyjogowanych. Postanowiłam, by każdy z naszej grupy opisał swoją przygodę z jogą, kiedy to się zaczęło, kim są, co znaczy dla nich joga. Napisali dla pozytywnej m.in. Olga Paprocka, Emilia Burkiewicz, Kasia Streg, Iwona Kwaśny,Piotr Bryja, Maciej Wielobób i wielu innych wspaniałych. Ten cykl wiele dla mnie znaczy i choć na okres grudnia zrobiłam przerwę, od stycznia ruszam z kolejnymi historiami dla Was ;)

Zaszczytem dla mnie było również to, iż dwa blogi: Mara Time i Wokół Dzieci postanowiły opisać moją pasję ;) Czułam się zaszczycona i doceniona  ;) Dziękuję raz jeszcze Dziewczynom ;););)

http://www.maratime.pl/2015/09/pozytywnie-zakrecona-joginka.html

http://wokoldzieci.blogspot.com/2015/10/joga-moj-sposob-na-zycie-historia-marty.html

W grudniu organizuję również Wigilię dla wyjogowanych. Mam nadzieję, że wszystko się uda, że będzie wesoło i smacznie.To było kolejne marzenie pozytywnej, wspólna Wigilia dla miłośników jogi ale jednocześnie  wielkie wyzwanie ;) Trzymajcie kciuki ;)

To był w wielkim skrócie rok bloga pozytywnie zakręconej joginki. Mam tylko jedno marzenie związane z moim blogiem, chciałabym byście nadal chcieli mnie czytać, dzielić się nadal swoimi spostrzeżeniami, byśmy nadal realizowali wspólne projekty.

Dziękuję, że jesteście ;););)

 
Komentarze (7)

Napisane przez w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. Ania

    7 grudnia 2015 o 14:23

    Wspaniałe podsumowanie. Mam nadzieję, że i mój blog dotrwa do rocznicy :)

     
    • Marta

      8 grudnia 2015 o 09:01

      Twój blog jest rewelacyjny i z pewnością będzie obchodził wiele rocznic :) :) :)

       
  2. ~anjanka

    7 grudnia 2015 o 15:34

    Gratulacje!!! Jest czego gratulować. Marta jestes tak pozytywną osoba, że wcale mnie nie dziwi rozwój tej strony!

     
    • Marta

      8 grudnia 2015 o 09:02

      Się troszkę zarumieniłam…. Dziękuję :) :)

       
  3. ~Marta Kraszewska (elaine blath)

    8 grudnia 2015 o 18:20

    OJ, ale zmiany wizualne. Dawno nie zaglądałam do Ciebie. Przede wszystkim gratulacje i wszystkiego najlepszego!!! Interesujące podsumowanie, to musiał być niesamowity rok;)pzdrawiam!

     
    • Marta

      9 grudnia 2015 o 11:29

      Cześć. Miło, że ponownie zajrzałaś. Tak dla pozytywnie zakręconej to był dość intensywny i ciekawy w różne projekty rok:) :) :) :) :)

       
  4. ~markus

    9 grudnia 2015 o 11:39

    Gratulacje!!!
    Jestem wiernym czytelnikiem chociaz nie jestem joginem.
    Twoje wpisy,przemyslenia daja duzo do myslenia a nawet wewnetrznie uspakajaja.
    Pomysl na Wigilie jest super i tak jak inne Twoje pomysly napewno sie uda.Ciekawe co jeszcze chodzi Tobie po glowie i czym zaskoczysz?