RSS
 

Pierwsza Wigilia Joginów i miłośników jogi ;)

30 gru

Jako administratorka Naszej Grupy „Jogini i miłośnicy jogi” postanowiłam zakończyć 2015 rok zorganizowaniem Wigilii ;) Naszego pierwszego formalnego i realnego spotkania. Sylwia Pędzich, właścicielka Studia Joga Wita w Poznaniu udostępniła  nam swoje Studio. Dzięki Niej,  pomysł na organizację Wigilię stawał się realny.

20 grudnia 2015 spotkaliśmy się przy stole wigilijnym.

W listopadzie utworzyłam wydarzenie na FB i tu kolejne miłe zaskoczenie, nie tylko ja chciałam się z Wami spotkać. Początkowo nie wiedziałam, jaką formę organizacji przyjąć: domowe jedzonko czy catering. Bardzo szybko otrzymywałam maile z informacjami, kto i co przyniesie. Nie miałam więc żadnych problemów. Moim zadaniem było kontrolowanie naszego menu, no i zorganizowanie dla Was Wigilijnego stołu ;) A tak on się prezentował w końcowej fazie ;):):)

10526162_1052614044770386_161795154367873303_n

W przygotowaniu tego uroczystego stołu pomogła mi Asia. Poznałyśmy się na warsztacie w Zielonce.Dała nam swój wolny czas i dzielnie rozkręcała stoły ;)

12376736_1052614091437048_4901924832483819247_n

A czym raczyli się jogini? Był barszczyk, były pierożki, makiełki, sałatki różne różniste, było ciasto wegańskie, pierniczki, pasztet z soczewicy, hummus ;) Było smacznie i rodzinnie. Każdy się napracował, każdy miał swój wkład w naszą pierwszą wigilię.

DSC_0462

1913801_1052614018103722_6365230937435163094_n

Na stole oprócz jedzenia przyniesionego przez każdego z joginów, nie zabrakło owoców ;) Agnieszka, nasza młoda joginka uwieczniła to na fotografii ;)

Każdy z nas przedstawiał się i opowiadał o sobie ;) Przemową naszą Wigilię rozpoczęła Sylwia ;)

DSC_0472

DSC_0477

Pierniczki zrobione przez 5-letnią Agatę cieszyły się zainteresowaniem, zwłaszcza u cioci Emilii ;)

Dzieciaczki dostarczyły nam wielu atrakcji, a studio stanowiło dla nich wielką przygodę.

DSC_0512

Emilia Burkiewicz nawet w wolnych chwilach nie zapomina, że uczy dzieci jogi ;)

DSC_0531

Najmłodsza Marysieńka była oczkiem w głowie wielu ciotek ;) Była bardzo grzeczna, gdy Jej mama ćwiczyła jogę ;)

Nasza wigilijna grupa liczyła prawie 30 osób, w tym nasze pociechy. Było wesoło i gwarno. Niektórych osób zabrakło, choroba uniemożliwiła dotarcie joginów na nasze spotkanie. Krótko przed wigilią otrzymałam informację od joginów z Wrocławia, że z chęcią przybędą do nas, do Poznania za rok. Było to bardzo miłe i zaskakujące. Mam nadzieję, że grupa z Wrocławia dotrzyma słowa ;)

Relacji fotograficznej nie byłoby gdyby nie  Emilia Burkiewicz i Agnieszka Bryś ;) To one są autorkami zdjęć umieszczonymi powyżej.Dziękuję Wam dziewczęta ;);)

Na koniec Wigilii, Sylwia przygotowała dla nas godzinną sesje regeneracyjną. Mieliśmy okazję razem poćwiczyć ;)

Od siebie pragnę dodać, że ostatni tydzień żyłam naszym wydarzeniem. Radowałam się i martwiłam jednocześnie. Chciałam, by wszystko się udało. Widząc Was przy naszym stole, rozmawiając z Wami przed i w trakcie spotkania mogę śmiało powiedzieć, że martwiłam się zupełnie niepotrzebnie.

DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM I KAŻDEMU Z OSOBNA ;););)

Wiem, że nasza grupa ma sens i w nowym roku będzie się działo więcej. Mam też cichą nadzieję, że to nie była nasza pierwsza i ostatnia wspólna wigilia ;)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Myśli jogowe

 

Dodaj komentarz