RSS
 

Inka Kozłowska

30 mar

Poświątecznie i wyjątkowo w środę:)

Witajcie Kochani ;) Mam nadzieję, że choć troszkę ćwiczyliście ;):):)

Dziś historia Inki.I tu troszkę prywaty. Naszą dzisiejszą bohaterkę spotkałam na swoich pierwszych zajęciach jogi  w Studio Marii Stróżyk w Poznaniu. Inka jest pozytywną i bardzo sympatyczną osobą  ;)  Ona dała mi pierwsze lekcje, wskazówki i to dzięki Niej jestem teraz tu gdzie  jestem ;) Kto nie był na zajęciach, gorąco zachęcam. A teraz historyja ;)

Joga w moim życiu, joga we mnie, joga ode mnie dla Was. To właściwie cała historia, która jest teraźniejszością, nieustannym przypominaniem sobie gdzieś w środku i na powierzchni skóry co to Ahimsa, Satya, jak być szczęśliwym ze sobą i z innymi, jak czynić dobro, widzieć w ludziach światło.

Byłam bardzo dorosłą osobą gdy spotkałam jogę. Ale było to spotkanie zupełnie naturalne, jakby tak miało być, jakbyśmy o sobie wiedzieli i czekali na to spotkanie. Nauczyciele na mojej drodze to wspaniali ludzie, Maria Stróżyk, przez chwilę Mateusz Stańczak, który pokazał mi kto jest dalej czyli Jurek Jagucki, wielki mam sentyment do Jurka i jego ciepłego i wyrozumiałego widzenia świata. Potem Konrad Kocot, Heniu Liśkiewicz, Kasia Pilorz, Robert Spica, Ewa Wardzała, Natasza Moszkowicz. Również bardzo ważny dla mnie profesor Lesław Kulmatycki – organizator i prowadzący pierwsze w Polsce studia podyplomowe o jodze w państwowej uczelni jaką  jest Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Także Lois Steinberg, urocza nauczycielka ze Stanów corocznie przyjeżdżająca do Polski, Rita Keller, niesamowicie precyzyjna i przyjazna nauczycielka z Niemiec i jeszcze kilka osób. No i na pewno i przede wszystkim Guruji B.K.S.Iyengar, od którego dla mnie i wielu zaczęła się joga Iyengara. Wspominam ostatnie z Nim spotkanie w 2014 roku, gdy będąc w grupie zorganizowanej przez Krakowski Warsztat Jogi (Ewa i Natasza) odwiedziliśmy Punę na kilka dni. Byliśmy blisko Gurujiego, mądrego, serdecznego, doświadczonego w znaczeniu wiedzy i mądrości ale też doświadczonego trudnym życiem nauczyciela. Wszyscy nauczyciele , tak samo jak Ty i ja, słabi i mocni jednocześnie, zbudowani z tych samych żywiołów:  ziemi, wody, ognia, powietrza i eteru. Tak samo jak Ty i ja urodzili się i odejdą. Jestem szczęśliwa, że ich spotkałam, bądźmy szczęśliwi, że się spotkaliśmy, to może się nie powtórzyć.

Jestem  certyfikowaną nauczycielką jogi Iyengara. Uczę od 2004 roku. Od tego czasu stałam się nauczycielką Introductory II potem Juniorem I a w 2015 roku Juniorem II.  W międzyczasie ukończyłam studia u profesora Kulmatyckiego, teraz współpracuję z uczelnią prowadząc część zajęć dla studentów którzy już są albo może będą nauczycielami jogi. To jest jak droga, czasami trochę kręta i trudna,  czasami szeroka i jasna, jak życie. Joga przenika, nadaje sens, uczy. Staje się towarzyszem codzienności. To czego raz się nauczysz, zostaje w Tobie na zawsze. Pierwsze silne impulsy z czasem łagodnieją i wtapiają się w Ciebie. Uczy się Twoje ciało, zmysły, umysł, świadomość. To co jest ważne dla mnie jako nauczyciela, to absolutne przekonanie, że joga jest dla wszystkich. Ty wybierzesz jej rodzaj, odmianę, szkołę – w dzisiejszych czasach jest ich wiele. Mądry nauczyciel będzie wsparciem, pokaże drogę, ale Ty nią pójdziesz, coraz bardziej samodzielnie. Gdy pisałam pracę o jodze na mój pierwszy nauczycielski egzamin, użyłam przenośni „Początkujący uczniowie są jak dzieci, które uczymy chodzić, najpierw pomagamy im bardzo dużo, podpieramy, chronimy przed upadkiem. W miarę upływu czasu widzimy postępy, coraz więcej samodzielności i odwagi. Po pewnym czasie osoby te są mniej początkujące i potrzebują nauczyciela mniej, odkrywają praktykę własną, innych nauczycieli, czasami sami zostają nauczycielami. I tak jest dobrze, jest to szczęście i radość.”  Wierzcie mi, gdy widzę jak wspaniale i harmonijnie jest z jogą i za sobą mój uczeń, odczuwam olbrzymią satysfakcję i wewnętrzną radość. Nie przypisuję sobie zasługi, bo to praca, wyrzeczenia i dążenia tej osoby dały jej pozytywne bycie z jogą. Ale fajnie, że mogliśmy zaczynać razem.

Lata praktyki i uczenia dały mi subtelniejszy obraz osoby, którą spotykam na zajęciach,  Coraz bardziej interesuje mnie joga terapeutyczna, nie tylko dla kręgosłupa, całe ciało, nie tylko fizyczne często potrzebuje pomocy i wsparcia, no i każdy może to dla siebie zrobić – zacząć praktykować jogę. Nauczyciel pokaże drogę – Ty nią możesz podążać.  Ja też cały czas się uczę.  W końcu, jak powiedział B.K.S.Iyengar:„Wszyscy jesteśmy początkującymi” ;)

Pozdrawiam Was wszystkich z tego miejsca.

Namaste.

11953595_10206116347960813_2617947132454681340_o

Fot. Prywatna fotografia ze zbiorów Inki.

Właściciel: Salamba Hatha Yoga

www.salamba.pl

 
Komentarze (6)

Napisane przez w kategorii Cykl "Historia jogina"

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Waran

    30 marca 2016 o 15:45

    Super historia :)

     
  2. Marta

    31 marca 2016 o 15:44

    Cieszę się,że się podoba :) Pozdrawiam

     
  3. ~Luiza

    4 kwietnia 2016 o 10:21

    Joga terapeutyczna podobno jest świetna. Zastanawiam się, czy może mogłabyś napisać o niej coś więcej?

     
    • Marta

      4 kwietnia 2016 o 10:29

      Joga ma wiele pozytywnych zastosowań ;)
      Co byś chciała wiedzieć ?

       
      • ~Luiza

        4 kwietnia 2016 o 14:18

        Np. wpływ na kręgosłup i na stawy – ma jakiś? Bo czytałam, że ma, ale niektórzy mówią, że to mit.

         
        • Marta

          7 kwietnia 2016 o 22:26

          Wkrótce coś na ten temat napiszę ;)