RSS
 

Śniadania najważniejszy posiłek bo…

09 paź

Dawno nie pisałam a nastał kolejny, jesienny już miesiąc. Pozytywna skupiła się na praktyce, doszkoleniu i tak minęło troszkę czasu. Dziś o świadomym i zdrowym odżywianiu, Temat dla mnie wcale niełatwy…

Dużo się mówi o świadomym odżywianiu. Dla mnie temat omijany przez wiele lat.

Na przestrzeni ostatniego roku nastąpiła pewna zmiana. W zasadzie dwie zmiany. Po pierwsze odrzuciłam mięso z menu, a po drugie przestałam pić kawę sypaną. Dlaczego? To pierwsze, było lato, zostawiłam na wierzchu mięso mielone, zapomniałam o nim…. Gdy wieczorem zobaczyłam co się na tym talerzu stało… Widok obrzydził mi mięso skutecznie. Choć lekarze radzili bym takowe jadła w niewielkich choć ilościach, głównie wołowinę, jakoś mam wstręt…… Kawa, od lat miałam problemy z żołądkiem. Popełniałam jeden z najgorszych błędów, mocna kawa na pusty żołądek i tak przez wiele lat….

Dlatego w życiu pozytywnie zakręconej joginki przyszedł taki czas, w którym dziedzina świadomego odżywiania stała się ważna i z którą chcę się na łamach bloga dzielić z Wami. Dlaczego? Ma to mnie przede wszystkim  zmotywować do dalszego dobrego nawyku…

Przez wiele lat nie odczuwałam głodu, a jak go odczuwałam przeważnie nie reagowałam i w ten sposób zamęczyłam swój organizm, oszukując żołądek. Dziadek zawsze mawiał, jedz mniej ale częściej. Gdy nie zjesz nie będziesz miała sił na nic. Oczywiście, nie słuchałam. I dopiero grubo po 30 – stce zaczęłam dbać o dostarczanie organizmowi więcej kalorii, tych potrzebnych i zdrowych.

Śniadania nigdy nie były dla mnie istotne choć wiem, że są najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Dlatego  właśnie śniadanie powinno być konkretne by móc dostarczyć organizmowi konkretnej dawki energii. Śniadanie daje nam podstawy do funkcjonowania przez cały, czasem bardzo długi i intensywny dzień. Jak wygląda moje śniadanie? Proste, szybkie, konkretne i tanie ;)

pexels-photo-26676

 6-8 łyżeczek płatków owsianych lub górskich,

3 jajka ( z czego jedno cale, z dwóch następnych tylko białko, żółtek się pozbywamy)

1 łyżeczka cukru brązowego

Czasami dodaję do tego, by urozmaicić śniadanie płatki kokosowe, zmiażdżony banan, utarte jabłko z cynamonem, rodzynki, suszone owoce jak kto lubi ;)

I to tyle ;)

Mieszam to wszystko i wrzucam na patelnię i smażę,  dosłownie parę minut (ja tylko z jednej strony)

Ile tak jem? Trzeci tydzień minął. Na świeżo są najlepsze, ale dzień wcześniej przygotowuję sobie taki placuszek i w pracy o stałej porze 8.30 odgrzewam go sobie.

Wnioski?

Mam więcej sił, brzuch nie jest wysadzony nie jedzeniem, koleżanki z pracy są pełne podziwu bo pierwszy raz od 10 lat widzą jak jem śniadania i same się zainteresowały przepisem. Więc wydaje mi się, że same korzyści. Aczkolwiek waga zjechała, ale czy to od regularnych śniadań? Tego nie wiem, nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

No dobra, a co z obiadami?

Hm…Bez mięsa tez da się żyć, dużo sałatek, ryb i choć jeszcze nie jestem specjalistką w dziedzinie ciekawych przepisów dla joginki – singielki aktywnie zawodowej, szukam i eksperymentuję. Zwłaszcza, że na mieście lub w pracy ciężko o jedzenie bez mięsa, jedynie sałatki ale te robię sobie sama ;)

Może Wy podrzucicie jakieś ciekawe pomysły na fajne obiadki, zwłaszcza te do pracy?

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Zdrowo żyć

 

Dodaj komentarz