RSS
 

„Moje Indie” – J.Kret

15 lis

Pierwsze miesiące kalendarzowej jesieni spędziłam na czytaniu.

Dziś nietypowa pozycja, dlaczego?

Głównie za sprawą autora.

Jarosław Kret  jest dziennikarzem, podróżnikiem, z wykształcenia orientalistą. W trakcie swojej podróży mieszkał w prawdziwej indyjskiej rodzinie, poznał  Indie z innej perspektywy. Osobiście uważam, że to jest właśnie w jego książce najciekawsze, ta książka to opowieść, ta książka to historia o ludziach i ich zwyczajach. Wielu krytyków zarzuca autorowi chaotyczność. Może i jest momentami pewien nieporządek, natłok informacji, ale dowiedziałam się z niej o wielu rzeczach które inne książki czy przewodniki nie zawierały. Wizja Indii przedstawiona przez Kreta jest ciekawa głównie przez to, że jego wspomnienia tworzą specyficzny klimat i są związane po prostu z ludźmi ich historią, tradycjami, zwyczajami i kuchnią.

Nie chciałem lecieć do Indii. Jest przecież na świecie tyle innych pięknych miejsc do zobaczenia… A tam tłum, ciasnota, znów pewnie ta bieda. Czego tam szukać? Trafiłem do Indii przez przypadek. I najchętniej nigdy bym już stamtąd nie wyjeżdżał.

Czy wiedzieliście, że do Indii trafił pierwszy transport dwustu polskich sierot? I to był jedynie początek. Dzieci zostały tu adoptowane? Ci się z nimi stało?

Czy wiecie czym jest napój bhang i jak działa ?

A hidźra? Kim są, jakie zajmują miejsce w hierarchii i jak są traktowani?

Bindi czerwona lub czarna kropka na czole kobiety. Symbol religijny czy zwykłe upiększenie?

Święte krowy w zasadzie dlaczego są takie ważne dla mieszkańców Indii?

cd4b3560a22ed556db45ed55ff4171fc

Źródło: www.google.pl

 
 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Anna ze SlimSizeMe

    16 listopada 2016 o 12:09

    Moim życiowym marzeniem jest pojechać do Indii, może kiedyś sie uda, a póki co chętnie przeczytam ta książkę. Bardzo sympatyczny blog!

     
    • Marta

      16 listopada 2016 o 12:55

      I ja bardzo marzę o tym wyjeździe. Wiem, że gdy byłam małą dziewczynką miałam o tym miejscu inne wyobrażenie, ale i tak Indie są na mapie moich podróżniczych podbojów. Cieszę się, że blog się podoba. Zapraszam częściej a i Twój blog jest bardzo ciekawy. Pozdrawiam ;)

       
  2. ~Myśli Nieskrywane

    20 listopada 2016 o 15:13

    Ojoj, jak dawno mnie tu nie było… Mnie ciągnie w chłodniejsze klimaty. Taka sytuacja :v.

    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :).
    Pytania:
    1. Co Cię przyciągnęło na złą ;) drogę blogosfery?
    2. Marzenia twarde, marzenia miękkie, marzenia al-dente. Najskrytszymi nikt nie chce się dzielić – to może jakie masz mniejsze, albo większe, bieżące marzenie?
    3. Boże Narodzenie śnieżne po pas czy… bure i mokre?
    4. Na randce grać pozory czy być sobą?
    5. Twój sposób na stres?
    6. Sposób na jesienną chandrę oprócz picia? ;)
    7. Obecnie promuje się sporty ekstremalne do tego stopnia, że jeśli ich nie uprawiasz to nie istniejesz. Naprawdę każdy musi „zaistnieć”, by uznać, że żyje?
    8. Twoja znienawidzona piosenka to…?
    9. Czy wydarzyło się w Twoim życiu coś, co dla większości jest nieistotne a Tobie sprawiło ogromną radość?
    10. Postęp technologiczny strasznie gna. A Ty powiedziałeś/aś sobie kiedyś „dość” wiedząc, że więcej Ci nie potrzeba?
    11. Donald Trump przekazuje Ci cały swój majątek. Co z nim robisz? Pomnażasz, sprzedajesz, rozdajesz wszystko…?

     
    • Marta

      4 grudnia 2016 o 09:44

      Oj, dawno Cię u mnie nie było.Witaj ;)
      Pytania bardzo intrygujące, pozwolisz że udzielę odpowiedzi przy czasie ;)
      Wpadaj do mnie czasem ja już zaglądam teraz do Ciebie ;)