RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Ciekawostki jogowe’

Po przerwie, pomiędzy nauką a praktyką

05 kwi

Ostatnio nie piszę, ale to nie znaczy że zapomniałam o jodze ;)

Ona jest ze mną i jest jej coraz więcej. Doszły nowe zadania jogowe między innymi nauka na egzamin, część ogólna…

Anatomia…Bardzo trudny materiał i do tego bardzo obszerny.

Pozytywnie zakręcona joginka nawet wolne musiała zaplanować na okoliczność nauki bo egzamin tuż tuż…

I pomimo,że wyjeżdżam czeka ostre zakuwanie ale na ziemiach warszawskich ;) Ostatnie tygodnie to u mnie spontan na spontanie. W między czasie joga w stolicy, członkowie w Naszej grupie polecili mi miejsca i pora je sprawdzić, poczuć ;)

17496208_1437045559660564_1635148677_n

 

A w między czasie ćwiczę ;) I relaksuję się ;)

17523524_1442530942445359_3941589731422890956_n

 

 

17493229_1447061848658935_5987927880254843420_o

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Z każdym wdechem otwieramy się na nowe doświadczenia – Z każdym wydechem pozbywamy się przeszłości

15 mar

Swoją praktykę zaczęła w wieku lat 16. Borykała się z niezdiagnozowanymi zaburzeniami odżywiania. Na jogę  trafiła przypadkiem. W liceum, do którego uczęszczała, joga była jednym z przedmiotów fakultatywnych. Rodzina przechodziła kryzys, rozpadało się poczucie bezpieczeństwa. Sama stawała się samotna i porzucona, to właśnie joga wtedy  stała się jej celem, sposobem na panowanie nad sobą i swoimi emocjami.

Donna Farhi autorka książki, którą po prostu uwielbiam i do której często wracam.  „Joga – sztuka życia. Spokój i równowaga na co dzień”.

Wracam do niej dziś i w tym momencie życia, w którym jestem. By przypomnieć sobie, że warto…

Co mi daje praktyka jogi?

Niezależnie od tego kim jesteśmy i od jak dawna tkwimy w niszczących nas zachowaniach , poprzez codzienną praktykę jogi możemy osiągnąć taki stan, który pomoże nam przezwyciężyć te słabsze momenty. Piszę o tym, gdyż dokładnie na mnie właśnie tak działa joga. Gdy stanę na macie, w jej obrębie czuję moc i wiem, ze gdy ją opuszczę ta moc zostanie ze mną. Może to przez długoletnią już praktykę, ale tak właśnie na mnie działa joga, nieważne czy praktykuję 20 minut czy 1,5 godziny. W zeszłym tygodniu  poczułam osłabienie, złość, frustrację, zepsuta roleta była nawet powodem tego, że zniknął uśmiech z twarzy. Zapaliłam świeczki, zgasiłam światła, wyłączyłam telefon, włączyłam muzyczkę, rozwinęłam matę i świadomie zaczęłam ćwiczyć. Każdy wdech i wydech, każdy skłon, każdy skręt, czułam że jestem w centrum samej siebie. Wielu założyłoby kurtkę, spodnie i buty do biegania i po prostu wybiegło, to też jest sposób na gorszy dzień, dla mnie tym sposobem jest mata i joga.

Nieważne na jakim etapie praktyki  jesteśmy, bardzo szybko bowiem odkryjemy że joga daje nam wolność i wyzbędziemy się leku. Uświadomimy sobie, że wszystkie problemy tkwią w naszej głowie.

Z każdym wdechem otwieramy się na nowe doświadczenia

Z każdym wydechem pozbywamy się przeszłości

Gdy mało wiedziałam o praktyce myślałam, a joga pozwoli uciec mi od problemów. Nie,  tak nie będzie, joga pozwoli nam pogodzić się z pewnymi sprawami, pozwoli nam znaleźć rozwiązania, joga pozwoli „zdecydowanie postawić nasze stopy na ziemi i świadomiej żyć” ale nie chodzi o to by uciekać.

Nie ma też znaczenia jaką jogę praktykujemy. Najbardziej skuteczna jest taka, która jest dobra dla nas samych. Warto popróbować różnych stylów  by znaleźć ten dla siebie, ten odpowiedni, który sprawi nam olbrzymią radość. Praktykując jogę, praktykujemy sztukę stawania się człowiekiem. Nie musimy znać nazw z sanskrytu, nie musimy czytać literatury fachowej, ważne by zadać sobie Patnie: „Kim staję się dzięki jodze i czy mnie pomaga?”

Donna nazywa praktykę jogi praktyką życia. A praktykujemy tak często jak tego potrzebujemy. Praktyka życia ma nam pomóc ułożyć stosunki z tym co dynamiczne i nieprzewidywalne. Nie chcemy odgrodzić się od świata, joga ma nam pomóc uspokoić chaos w naszym wnętrzu, odbudować naszą pewność siebie.

„Wewnętrzne hartowanie się podczas praktyki pomaga nam żyć intensywnie, coraz mocniej czuć, kochać, pracować a jednocześnie chronić przed załamaniem się”.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Potrafię

22 lut

Prawie koniec lutego, jak ten czas leci.

Zakręcona joginka nadal w zakręconym tempie. Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie kursu, w między czasie bardzo dużo praktykuję na macie w domowym zaciszu sama bądź z dziewczynami i naprawdę nie mogę się nadziwić, ile ta joga mi daje pozytywnej energii, jak bardzo pomaga w gorszych chwilach i ile potrafi wywołać zadowolenia ;)

Ta przygoda trwa wiele lat, ale tak naprawdę od czerwca zeszłego roku poczułam, że to nie tylko moja pasja. Ja lubię również uczyć. Dwa lata temu nie odważyłabym się, ależ skąd. Dziś już 5 miesiąc uczę i naprawdę jestem szczęśliwa gdy do mnie dziewczęta wracają. W te dni co mają ćwiczyć ze mną pędzę z pracy szybciej jakoś, popędzam pociąg, a później odpalam szybko  auto by już być na macie i czekać. Ze sobą, moim klimatem i jogą.Na dziewczyny.

Nie jestem instruktorem, dopiero zaczynam się uczyć w tej dziedzinie, ale naprawdę uwielbiam ten czas gdy ćwicząc na macie, przygotowuję kolejne lekcje, gdy urozmaicam, gdy myślę co będziemy robić w danym dniu, czy będą zadowolone, czy poczują to co ja.

15193436_1310069389024849_1580630919740668834_n

16487589_1390547267643727_294493429982620124_o

16788130_1396486897049764_1654998509_n

DSC_0111

 

 

 

DSC_0184

 

Jestem szczęśliwa, że odkryłam dziedzinę, w której jestem i mogę być sobą, która napędza mnie do działania i która daje mi poczucie satysfakcji. Ćwiczę dla siebie, dla przyjemności i jeszcze dzielę się tym z innymi.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Pozytywnie zakręcona joginka poczuła, że traci grunt pod nogami…

28 lis

Choroba to nic dobrego. Gdy do tego dołożymy szpital… Trudny czas…

I mnie coś takiego spotkało. I nie będę pisać jak było ciężko, trzeba było sobie jakoś radzić i pomimo różnych myśli, tego co się widziało, słyszało, czymś żyć.

Wiecie, że piszę o jodze, sama praktykuję a niedawno zapisałam się na kurs  instruktora… I tym żyłam w szpitalnych murach, żyłam nadzieją że gdy wrócę, będę rozwijać dalej swoją pasję. Ale łatwo nie było… Przed tym okresem, ćwiczyłam jogę w domu i to tylko jeszcze z dużą uwagą na brzuch, nie mogłam się skręcać, wszystko sprawiało ból, nieraz płakałam  z niemocy, że ja taka wysportowana a nie mogę zrobić zwykłego skłonu… W tym czasie poznałam wiele fantastycznych joginek z mojej okolicy ;) Wiele przychodzi do mnie i razem ćwiczymy. Uczę i uczę się ;)

Wczoraj mogłam zrobić dłuższą praktykę, nie było łatwo…Ale po raz pierwszy od 1,5 miesiąca poczułam radość, zero bólu, zero zahamować w ciele. Choć nadal ostrożnie, pierwszy raz poczułam że wracam do siebie, wracam do żywych…

Szpital uczy pokory, czas przed i po to również okres na refleksje. Było naprawdę ciężko, ale wiedziałam że joga mi pomoże. Nieważne, że byłam mniej aktywna na macie, sama świadomość że znowu powrócę, joga uczy cierpliwości, nieraz uczy zaczynać od nowa a gdy wczoraj mogłam się skręcić, wygiąć….Czułam się tak, jak na początku. Przypomniałam sobie, dlaczego pokochałam jogę…Bo ona uczy cierpliwości, w niej nie ma rywalizacji, osiągnięć kto co…

Piszę o tym, by Wam pokazać że każdy ma zwątpienia, każdy ma takie dni w których coś co robił tyle lat…Sprawia taki ból… Ale grunt to nie poddać się, nie stracić nadziei, przynajmniej nie w to, co sprawiało przed ciężkimi sytuacjami, taką radość ;)

Życie poddaje nas próbom. Mnie w tym roku wyjątkowo nie oszczędzało, ale…

Beata Pawlikowska pisze:

„Zobacz, jak łagodnie i mądrze życie cię prowadzi wysyła cię do miejsc, z których możesz łatwiej spojrzeć z perspektywy na życie. Korzystaj z tego co masz. Nie myśl zbyt wiele. Rozglądaj się, smakuj, ciesz się życie samo przyniesie ci rozwiązanie”.

Mnie czas spędzony w szpitalu utwierdził w przekonaniu, że joga będzie zawsze dla mnie ważna. Ale zrozumiałam też wiele innych spraw, teraz tylko trwać w tych postanowieniach i zmianach na lepsze….

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Muzyczna podróż ;)

18 lip

Nieraz prosiliście mnie bym stworzyła listę top 10 najlepszych utworów do praktyki ;)

Choć nie będzie to lista top 10 ale zamieszczam wszystkie swoje ulubione utworki, które towarzyszą podczas moich ćwiczeń. Ci, którzy znają i są w grupie Jogini i miłośnicy jogi będą te utworki kojarzyć ;)

No to zapraszam na muzyczną podróż w nieznane ;)

1. Tina Turner w nieco innej odsłonie

 

2. Całkowity relaks

 

3. Ukojenie

 

4. Przy tym praktykowałam cały okres jesienno-zimowy

 

5. ATMASFERA – mam osobisty sentyment. Uczestniczyłam w ich koncertach w Studio YAM w Poznaniu.Niezapomniane przeżycie ;) Połączenie dawnego ze współczesnym ;)

 

 

6. Moje nowe odkrycie ;)

 

7. I coś zupełnie innego ;)

 

8. Na końcu polecam koncert gongi i misy tybetańskie  dla wytrwałych ;)

 

Jeśli Wy macie jakieś ulubione utworki do jogi i relaksu, piszcie i polecajcie ;)

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Kim jesteś

22 kwi

Dziś króciutki wpis.

Rozmawiałam ostatnio z pewną joginką i zapytała mnie, „kim jestem”. Znajoma jest psychologiem i zawsze zaskakuje mnie przeróżnymi pytania. Hm…Człowiek, zwłaszcza kobieta pełni wiele ról. I to pytanie wbrew pozorom do łatwych nie należy…

„Aby odnaleźć sens swojego życia, sporządź listę swoich zalet.

Wybierz dwie lub trzy, które Cię najbardziej cieszą i ujmij je w zdaniach rozpoczynających się od słów: Jestem…

Kiedy wymienisz to, co w Twoim postępowaniu jest najważniejsze, od razu będziesz wiedzieć, że to jest sens Twego życia” (L. Engelhardt)

Jestem joginką…

Jestem kobietą…

Jestem „pisarką”

cropped-21.jpg

 

1001090_1108454722519651_5559481627476335566_n

cropped-IMG_2628.jpg

12717678_1081324161899374_2099932623982013386_n

 

A Ty??? Kim jesteś???

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Terapia muzyką ;)

13 kwi

W dzisiejszych czasach trudno o spokój…

Zwłaszcza ten wewnętrzny spokój w naszym sercu i umyśle…

Gdy już nam się uda go osiągnąć, możemy go bardzo szybko  stracić pod wpływem złych ludzi, złych emocji i wielu innych czynników zewnętrznych. Co robić by szybko powrócić do równowagi???

Ja polecam  jogę ale i relaks muzyczny przy którym nie trzeba zawsze ćwiczyć. Terapia muzyką. Można jej po prostu posłuchać, można przy niej odpoczywać, czytać, pisać. Dla każdego według uznania ;)

Jest kilka propozycji ;)

Ostatnio na mojej liście znalazł się zespół ATMASFERA ;)

Dwa razy byłam na ich koncercie i są naprawdę cudowni. Zwłaszcza ich muzyka. Przy niej nie da się myśleć o złych rzeczach.

I taka propozycja zespołu ATB ;)

A Wy co polecicie???

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Pierwsza rocznica Pozytywnie Zakręconej Joginki

06 gru

Pozytywnie zakręcona joginka obchodzi dziś swoją pierwszą, blogową rocznicę ;)

balkonetka_cake

Gdy zaczynałam, nie wierzyłam że joga wzbudzi zainteresowanie, zwłaszcza pisanie o niej przez zwykłą pasjonatkę. Ale z czasem, blog zaczął się rozwijać, wpadałam na różne pomysły, pisałam o tym, gdzie ćwiczę, ile dla mnie znaczy joga, zaczęły odzywać się do mnie różne osoby,w wielu miejscach przeczytałam o swoim blogu miłe słowa. Radość nie do opisania.

Czy warto było?

Owszem, nie piszę dla tzw. „lajków”, nie walczę o każdego czytelnika, nie zarabiam pieniążków. Pisanie o jodze to specyficzne zajęcie. Wcześniej usłyszałam, że łatwo nie będzie. Ale zaraz po tym jak stworzyłam Grupę na FB joga i miłośnicy jogi, zapragnęłam stworzyć bloga właśnie o mojej pasji. Chciałam, by w jednym miejscu znalazły się wpisy o jodze, o asanach, moich przeżyciach, wyjazdach jogowych… Chciałam pokazać, że joga to nie tylko ćwiczenia, że joga to podróż w głąb siebie każdego dnia. I nie zawsze jest łatwo, czasami pojawiają się przeszkody.Pod różnymi postaciami.

Podróż sentymentalna? A co, dziś mogę ;) Zapraszam.

6 grudnia ruszyłam z blogiem o jodze. To był czas oczekiwania na wyniki konkursu literackiego, to był czas rozmów z Sylwią Pędzich by zacząć pisać artykuły dla Jej Studia.Jeszcze przed nastaniem nowego roku, spełniło się moje marzenie.Zaczęłam pisać o jodze.Powstał mój blog.

Nazwa bloga?

Wiele lat temu nazwano mnie zakręconą.Z wielu powodów. Jestem też joginką no i choć nie zawsze jest łatwo, staram się pozytywnie myśleć, wiec nazwa bloga stworzyła się sama ;) Po prostu pozytywnie zakręcona joginka ;)

Styczeń 2015

To wspomnienia z wyjazdu jogowego letniego i zimowego do Puszczy Zielonka. To były fantastyczne warsztaty z jogą, fantastyczny czas i ludzie. Każdy powinien taki warsztat przeżyć…Napisałam również parę słów o tym, czym jest joga i jakie przeszkody uniemożliwiają praktykę.

Luty

Wiele osób na zimowym warsztacie jogi w Zielonce pytało mnie o mój tatuaż. Symbol OM. Dlaczego? Jeden post poświęciłam na opisanie tegoż symbolu. Podzieliłam się z Wami również swoimi osobistymi przemyśleniami,gdzie mi się najlepiej ćwiczy. W lutym napisałam również artykuł dla Studia Joga Wita o relaksie w dźwiękach mis . Sama uczestniczyłam w godzinnym koncercie i byłam pod wrażeniem.Polecam.

http://jogawita.pl/leczenie-dzwiekiem-misy-dzwiekowe-i-gongi

Marzec

Mam koleżankę, mamę i początkującą joginkę, która chciałaby a nie ma jak i kiedy ćwiczyć.Jeszcze. Zainspirowała mnie właśnie Ona i napisałam post pt: „Bycie mamą a czas na jogę”. Podzieliłam się również z Wami opisami dwóch podstawowych asan: Tadasany i Vrksasany. Niby proste ale…

Kwiecień

„Być tu i teraz”to relacja z wyjazdu świątecznego nad morze ;) Był czas wolny, dużo spacerów, szum morza i joga wieczorna ;)

Od dawna pijam dużo zielonych herbat, poznałam też działania czystka i podzieliłam się z Wami opinią na jego temat.

Maj

To czas spotkań ze znajomymi. Wraz z nastaniem maja wraz z koleżanką Agnieszką ćwiczyłyśmy sobie jogę na trawie i nie tylko ;) Za Zgodą Agnieszki podzieliłam się z Wami naszą wspólną praktyką. Towarzyszyła nam również malutka Marysia. Bo gdzie mama tam i Ona ;) W maju odkryłam również wartości odżywcze miodu na moją cerę. Gdybyście chcieli o tym poczytać, znajdziecie coś na ten temat w wpisie majowym. W tym wiosennym miesiącu wraz z Sylwią Pędzich i Pawłem pracowaliśmy nad artykułem: „Jak radzić sobie z bólami kręgosłupa w odcinku lędźwiowym”. Był to fantastyczny czas spędzony na macie w doborowym towarzystwie. Pamiątką jest artykuł i zdjęcia zrobione przez Pawła ;)

Czerwiec

Czerwiec to był również intensywny okres. Byłam w Karpaczu, gdzie powstały fantastyczne jogowe zdjęcia w plenerze, dziękuję mojemu Tomkowi ;) Pierwszy raz ćwiczyłam w górach.W czerwcu także obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Jogi, który spędziłam nad poznańską Maltą. Poznałam przesympatyczną Olgę Paprocką (bohaterka cyklu historia jogina), Monikę Balicką i Karolinkę ;)  W tym miesiącu nawiązałam współpracę z fantastyczną blogerką Izabelą Kornet, która napisała dla mnie artykuł : „Coś na wzmocnienie przed sesją jogową”. Kto nie czytał, zapraszam. Pysznie to wygląda ;)

Lipiec

Okres wakacyjny. Nad Stęszewskim Lipnem Sylwia Pędzich organizowała jogę na plaży. Było to interesujące przeżycie. Kontakt z piaskiem. a wkoło ludzie. Każdy z nas, mógł się na własnej skórze przekonać czy potrafimy się skupić  ;)

W lipcu zdradziłam Wam na łamach bloga, że przestałam jeść mięso. Dokładnie 30 czerwca powiedziałam, że odstawiam ze swojego jadłospisu mięso. I pomyśleć, ze minęło już prawie pół roku.

Niestety lipiec to był czas, w którym stan mojej nieżyjącej już babci znacznie się pogorszył. Trudno było o tym mówić, ale potrzebowałam przelać swoje niespokojne myśli…Bo życie to śmiech, ale czasem i łzy…”Jak poradzić sobie ze smutkiem w obliczu choroby najbliższych”.

Sierpień.

To był czas moich wakacji. Znalazła się wiec do poczytania relacja z kolejnego wyjazdu do Zielonki, oraz z jogi nadmorskiej, na campingu ;) To było coś fantastycznego. W sierpniu napisała dla Was Agnieszka Bryś „Lemoniada arbuzowa oraz lemoniada cytrynowo-ogórkowa”. Inspirujące przepisy. Sierpień to był również moment , w którym podejrzewano moje oczy o jaskrę. Dzień przed Zielonką, zaczęłam się martwić, a na samym wyjeździe obiecałam sobie coś, to było pewne postanowienie.Warsztat był tym razem dla mnie lekcją pokory i cierpliwości. Postanowiłam ćwiczyć codziennie jogę oczu. W listopadzie miałam powtórne badania, trzy lata temu było dużo ubytków, dziś jest zdecydowanie lepiej. Podejrzenie jaskry obalono ;) A ja poczułam się szczęśliwa.

Wrzesień-grudzień

W pierwszym tygodniu września ruszyłam z cyklem „historia jogina”.

Zainspirowała mnie moja grupa Jogini i miłośnicy jogi. Obecnie jest nas prawie 900-set wyjogowanych. Postanowiłam, by każdy z naszej grupy opisał swoją przygodę z jogą, kiedy to się zaczęło, kim są, co znaczy dla nich joga. Napisali dla pozytywnej m.in. Olga Paprocka, Emilia Burkiewicz, Kasia Streg, Iwona Kwaśny,Piotr Bryja, Maciej Wielobób i wielu innych wspaniałych. Ten cykl wiele dla mnie znaczy i choć na okres grudnia zrobiłam przerwę, od stycznia ruszam z kolejnymi historiami dla Was ;)

Zaszczytem dla mnie było również to, iż dwa blogi: Mara Time i Wokół Dzieci postanowiły opisać moją pasję ;) Czułam się zaszczycona i doceniona  ;) Dziękuję raz jeszcze Dziewczynom ;););)

http://www.maratime.pl/2015/09/pozytywnie-zakrecona-joginka.html

http://wokoldzieci.blogspot.com/2015/10/joga-moj-sposob-na-zycie-historia-marty.html

W grudniu organizuję również Wigilię dla wyjogowanych. Mam nadzieję, że wszystko się uda, że będzie wesoło i smacznie.To było kolejne marzenie pozytywnej, wspólna Wigilia dla miłośników jogi ale jednocześnie  wielkie wyzwanie ;) Trzymajcie kciuki ;)

To był w wielkim skrócie rok bloga pozytywnie zakręconej joginki. Mam tylko jedno marzenie związane z moim blogiem, chciałabym byście nadal chcieli mnie czytać, dzielić się nadal swoimi spostrzeżeniami, byśmy nadal realizowali wspólne projekty.

Dziękuję, że jesteście ;););)

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

21.06. Międzynarodowy Dzień Jogi

20 cze

To ważny dzień dla wszystkich Joginów na całej kuli ziemskiej za sprawą Decyzji ONZ ;)

Dzień Jogi objął patronatem Jego Ekscelencja Ambasador Republiki Indii, Ajay Bisaria. Organizatorami wydarzeń są: Porozumienie Szkół Jogi (PSJ), Indyjsko-Polska Izba Gospodarcza (IPCCI) oraz Fundacja Art Of Living Polska (AOL).

Jestem Poznanianką więc wspomnę jak możecie spędzić ten jogowy dzień w naszym mieście.

Atrakcji będzie sporo.

Najwięcej na Malcie.

Więcej na stronie: https://www.facebook.com/events/1575190569413341/

Każda szkoła, każde studio coś organizuje.

Warte polecenia jest również, cyklicznie organizowane wydarzenie, Joga przy Fontannie. I jutro w Światowy Dzień Jogi możecie w parku, na macie w kontakcie z trawą poćwiczyć. W imieniu organizatorów zapraszam i polecam.

A ja? Oczywiscie też ten dzień uczczę. Wraz z siostrą bierzemy udział w wydarzeniach poznańsko-jogowych.

Może do zobaczenia?

A Wy Jak spędzicie ten dzień?

Namaste ;););)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Gdzie najlepiej ćwiczyć jogę?

08 lut

Często spotykam się z pytaniem, gdzie się Tobie  najlepiej ćwiczy?

Odpowiadam, wszędzie gdzie jest miło, przyjemnie i nastrojowo ;) Czasem chcę pobyć sama ze sobą, więc wybieram dom, ale lubię ćwiczyć w grupie, więc uczęszczam na zajęcia. Ostatnio polubiłam, a raczej zafascynowałam się wyjazdami jogowymi ;)

Mam zaprzyjaźnione a przede wszystkim sprawdzone studio, do którego uczęszczam na zajęcia, mam swój kąt w domu, ale potrafię też ćwiczyć w garażu, na łące, nad jeziorem, na plaży, w puszczy ;)

Wybór miejsca, w którym praktykujemy jest dość istotnym elementem, wybór pory dnia uważam że już niekoniecznie. Istnieją oczywiście teorie, porady gdzie i kiedy ćwiczyć, ale dla mnie osobiście liczy się klimat miejsca i spokój. a to już sprawa indywidualna. Ja potrafiłam stworzyć sobie swój własny kącik jogowy na 30 metrowej kawalerce, byłam tylko ja, moja mata, potrzebne sprzęty, wiele świec i muzyka;) I może kogoś zaskoczę doborem repertuaru, ale nie zawsze była i jest to muzyka typowo relaksacyjna ;) Uważam, że dużo zależy od naszego nastroju i naszych potrzeb, a one się zmieniają ;)

W doborze miejsca ważne jest tak naprawdę jedno, by nie było to miejsce naszej pracy, powinno być to miejsce odpowiednio przewietrzone a reszta zależy od nas. Problemy i myśli zostawmy za matą, dajmy sobie jak najwięcej spokoju i relaksu.

Poniżej zamieściłam parę fotek i niektórych miejsc, w których ćwiczę ;)

1231602_628840637147731_1617541253_n

   Rozciąganie w garażu ;)

10563018_790152211016572_437666399849777283_n                                                                                        Podwórko ;) I do towarzystwa Suza ;) 

1530362_683433698355091_314272381_n

   Sesja ;)

IMG_0014

                                                                                                                                                                                          W domku ;)

 

A jak u Was z miejscem do ćwiczeń?

Gdzie Wam się dobrze praktykuje?

;)

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe