RSS
 

Z każdym wdechem otwieramy się na nowe doświadczenia – Z każdym wydechem pozbywamy się przeszłości

15 mar

Swoją praktykę zaczęła w wieku lat 16. Borykała się z niezdiagnozowanymi zaburzeniami odżywiania. Na jogę  trafiła przypadkiem. W liceum, do którego uczęszczała, joga była jednym z przedmiotów fakultatywnych. Rodzina przechodziła kryzys, rozpadało się poczucie bezpieczeństwa. Sama stawała się samotna i porzucona, to właśnie joga wtedy  stała się jej celem, sposobem na panowanie nad sobą i swoimi emocjami.

Donna Farhi autorka książki, którą po prostu uwielbiam i do której często wracam.  „Joga – sztuka życia. Spokój i równowaga na co dzień”.

Wracam do niej dziś i w tym momencie życia, w którym jestem. By przypomnieć sobie, że warto…

Co mi daje praktyka jogi?

Niezależnie od tego kim jesteśmy i od jak dawna tkwimy w niszczących nas zachowaniach , poprzez codzienną praktykę jogi możemy osiągnąć taki stan, który pomoże nam przezwyciężyć te słabsze momenty. Piszę o tym, gdyż dokładnie na mnie właśnie tak działa joga. Gdy stanę na macie, w jej obrębie czuję moc i wiem, ze gdy ją opuszczę ta moc zostanie ze mną. Może to przez długoletnią już praktykę, ale tak właśnie na mnie działa joga, nieważne czy praktykuję 20 minut czy 1,5 godziny. W zeszłym tygodniu  poczułam osłabienie, złość, frustrację, zepsuta roleta była nawet powodem tego, że zniknął uśmiech z twarzy. Zapaliłam świeczki, zgasiłam światła, wyłączyłam telefon, włączyłam muzyczkę, rozwinęłam matę i świadomie zaczęłam ćwiczyć. Każdy wdech i wydech, każdy skłon, każdy skręt, czułam że jestem w centrum samej siebie. Wielu założyłoby kurtkę, spodnie i buty do biegania i po prostu wybiegło, to też jest sposób na gorszy dzień, dla mnie tym sposobem jest mata i joga.

Nieważne na jakim etapie praktyki  jesteśmy, bardzo szybko bowiem odkryjemy że joga daje nam wolność i wyzbędziemy się leku. Uświadomimy sobie, że wszystkie problemy tkwią w naszej głowie.

Z każdym wdechem otwieramy się na nowe doświadczenia

Z każdym wydechem pozbywamy się przeszłości

Gdy mało wiedziałam o praktyce myślałam, a joga pozwoli uciec mi od problemów. Nie,  tak nie będzie, joga pozwoli nam pogodzić się z pewnymi sprawami, pozwoli nam znaleźć rozwiązania, joga pozwoli „zdecydowanie postawić nasze stopy na ziemi i świadomiej żyć” ale nie chodzi o to by uciekać.

Nie ma też znaczenia jaką jogę praktykujemy. Najbardziej skuteczna jest taka, która jest dobra dla nas samych. Warto popróbować różnych stylów  by znaleźć ten dla siebie, ten odpowiedni, który sprawi nam olbrzymią radość. Praktykując jogę, praktykujemy sztukę stawania się człowiekiem. Nie musimy znać nazw z sanskrytu, nie musimy czytać literatury fachowej, ważne by zadać sobie Patnie: „Kim staję się dzięki jodze i czy mnie pomaga?”

Donna nazywa praktykę jogi praktyką życia. A praktykujemy tak często jak tego potrzebujemy. Praktyka życia ma nam pomóc ułożyć stosunki z tym co dynamiczne i nieprzewidywalne. Nie chcemy odgrodzić się od świata, joga ma nam pomóc uspokoić chaos w naszym wnętrzu, odbudować naszą pewność siebie.

„Wewnętrzne hartowanie się podczas praktyki pomaga nam żyć intensywnie, coraz mocniej czuć, kochać, pracować a jednocześnie chronić przed załamaniem się”.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Potrafię

22 lut

Prawie koniec lutego, jak ten czas leci.

Zakręcona joginka nadal w zakręconym tempie. Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie kursu, w między czasie bardzo dużo praktykuję na macie w domowym zaciszu sama bądź z dziewczynami i naprawdę nie mogę się nadziwić, ile ta joga mi daje pozytywnej energii, jak bardzo pomaga w gorszych chwilach i ile potrafi wywołać zadowolenia ;)

Ta przygoda trwa wiele lat, ale tak naprawdę od czerwca zeszłego roku poczułam, że to nie tylko moja pasja. Ja lubię również uczyć. Dwa lata temu nie odważyłabym się, ależ skąd. Dziś już 5 miesiąc uczę i naprawdę jestem szczęśliwa gdy do mnie dziewczęta wracają. W te dni co mają ćwiczyć ze mną pędzę z pracy szybciej jakoś, popędzam pociąg, a później odpalam szybko  auto by już być na macie i czekać. Ze sobą, moim klimatem i jogą.Na dziewczyny.

Nie jestem instruktorem, dopiero zaczynam się uczyć w tej dziedzinie, ale naprawdę uwielbiam ten czas gdy ćwicząc na macie, przygotowuję kolejne lekcje, gdy urozmaicam, gdy myślę co będziemy robić w danym dniu, czy będą zadowolone, czy poczują to co ja.

15193436_1310069389024849_1580630919740668834_n

16487589_1390547267643727_294493429982620124_o

16788130_1396486897049764_1654998509_n

DSC_0111

 

 

 

DSC_0184

 

Jestem szczęśliwa, że odkryłam dziedzinę, w której jestem i mogę być sobą, która napędza mnie do działania i która daje mi poczucie satysfakcji. Ćwiczę dla siebie, dla przyjemności i jeszcze dzielę się tym z innymi.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

Każdemu z nas dane jest jedno życie

29 sty

Dziś przytoczę wpis z mojego osobistego bloga Pozytywnie Zaczytana.

Wpis jest o postanowieniu, nawet nie noworocznym. W dzisiejszych czasach życie jest strasznie szybkie, ludzie nie mają czasu na to, by przeżywać chwile ciesząc się  dniem. Nawet związki stały się takie szybkie, każdy gdzieś coś… A mamy tylko jedno życie, I sama wiem, że łatwo się tylko pisze a w realu jest ciężej. Sama pracuję bardzo dużo, mam sporo zajęć i dlatego ten wpis o postanowieniu.

I nastał kolejny rok :)

Przyznam się szczerze, że długo na niego czekałam. Oj długo…Poprzedni był dość specyficzny, a przede wszystkim bardzo trudny. Było rozstanie po wielu latach, było kupno mieszkania, zmiana miejsca zamieszkania, nowe otoczenie, zajęcia jogi rozkręcone już na maksa, artykuły, współprace i….strata.

Strata dziecka towarzyszy kobiecie  do końca życia. Można próbować żyć, pracować, pomagać innym ludziom. Ale to zawsze zostanie w sercu, ból i pytanie dlaczego a może to ja coś źle zrobiłam? A może za mało dbałam o siebie? A może…

Takie zamartwianie się nic jednak nie da.

Jak żyć? W szpitalu zobaczyłam ludzkie tragedie. W szpitalu widziałam jak traktuje się kobiety. Ogólnie szpital uczy pokory. Choć doceniałam pewne rzeczy jeszcze przed, tuż po spojrzałam na pewne sprawy z innej perspektywy. Jest wiele tragedii, wielu ludzi jest w dramatycznej sytuacji, nasłuchałam się i wiele widziałam…A piszę o tym, bo mamy początek roku. Zawsze robiłam postanowienia, wyznaczałam sobie cele na nowy rok. Tym razem tego nie zrobię. Chociaż jest jedno…

Jedno małe postanowienie: doceniać każdy dzień, każdą chwilę i zajmować się rzeczami, które sprawiają nam radość. Dla mnie tą radością jest w głównej mierze  joga ;)  Zrozumiałam jak ważna jest rodzina, relacje z rodzicami, rodzeństwem. Za bardzo myślałam o sobie, goniłam za osiągnięciem pewnego marzenia, a przecież rodzina to nie tylko dziecko. Los zdecyduje co ma być. Cieszę się, że mam Rodzinę i wsparcie, wielu tego nie ma. Doceniam troskę najbliższych otoczenia i dlatego nie robię innych postanowień.Niech ten rok obfituje w pozytywne myślenie i energię ;)

Jogini i Joginki.

Życie mamy jedno i nawet jeśli jest ono trudniejsze, bardziej wymagające znajdźmy choć jeden dzień dla siebie, dla bliskich nie dajmy się całkowicie zwariować. Pieniądze są ważne, bo musimy żyć, jeść, mieszkać gdzieś ale bez zdrowia nie zrobimy nic, a zdrowie to zwolnienie, choć czasami…Postarajmy się. Ja również musiałam do tego dojść, niestety kosztem własnego zdrowia i jest lepiej. Polecam ;)

dalajlama2

Źródło: http://zszywka.pl/p/dalajlamaparadoks-naszych-czasow-3167491.html

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Asany i ich wpływ na nasze ciało i umysł

08 sty

Starożytni jogini wiedzą, że aby uzyskać harmonię z otoczeniem i samym sobą trzeba zjednoczyć ducha, umysł i ciało. By osiągnąć tą harmonię konieczne jest znalezienie równowagi w aspekcie fizycznym, emocjonalnym i duchowym.

I to właśnie asany angażują ciało i umysł. Każda pozycja – asana wywiera określony wpływ na nasze ciało,a by wykonać daną pozycję potrzebna jest wytrwałość i siła woli. by dobrze wykonać asanę ważne jest jej zrozumienie. Wiedza pomoże nam odkryć dla siebie takie pozycje, by pomogły nam żyć pełnią życia i cieszyć się z każdego danego nam dnia.

Gotowi? Zaczynamy ;)

1. Pozycje stojące. Wpływają na właściwą postawę ciała, wzmacniają kręgosłup, mięśnie nóg i stawów, poprawiają przepływ krwi do kończyn dolnych (zapobiegają zakrzepicy), wzmacniają układ krążenia, w końcu wpływają  na utrzymanie naszej równowagi dając tym samym poczucie pewności siebie. Przykład pozycji stojących:

Pozycje: Tadasana, Vrksasana, Utkatasana (pozycja krzesła), Utthita trikonasana (pozycja rozciągniętego trójkąta).

2. Pozycje siedzące. Stabilizują kręgosłup, uwalniają napięcia przepony i gardła – oddychanie staję się łatwiejsze i głębsze uspokajają umysł, usprawniają przepływ krwi do wszystkich części ciała, zwiększają mobilność bioder, kolan, kostek, mięśni przepony.

Pozycje: Dandasana, Baddha Konasana, Gomukhasana, Virasana.

3. Pozycje równoważne. Wzmacniają korpus i ramion. Polegają na wsparciu całego ciała lub tułowia na rękach.

Pozycje: Chaturanga dandasana (pozycja kija), Bakasana – żuraw, Vasisthasana (pół pozycja płaszczyzny pochyłej).

4. Skręty. Skuteczne w zwiększaniu elastyczności kręgosłupa. Głębokie skręty posiadają działanie odtruwające i oczyszczające .Skręty poprawiają mobilność kregosłupa, masują miednicę i narządy jamy brzusznej, łagodzą dolegliwości kręgosłupa, bioder i pachwin.

Pozycje: Bharadvajasana, Ardha Matsyendrasana, Parivrtta Utkatasana.

5. Pozycje regeneracyjne i  medytacyjne. Uspokajają i regenerują ciało, dają energię.

Pozycje: Balasana, Viparita Karani, Ardha Padmasana

6. Pozycje odwrócone. Są skuteczne przy oczyszczaniu układu krążenia, zmniejszają zmęczenie. Zazwyczaj wykonuje się je pod koniec sesji. gdy ciało jest odpowiednio przygotowane.Poprawiają pracę serca. Regulują gospodarkę hormonalną i przemianę materii, wykorzeniają przeziębienia i dolegliwości górnych dróg oddechowych. Leczą astmę i zapalenie zatok. Odmładzają i regenerują skórę twarzy. Umożliwiają samo oczyszczenie się organizmu, pomagają usuwać toksyny. Usuwają bóle głowy.  Gwarantują dobry sen. Uspokajają, pomagają pozbyć się lęków i depresji.

Pozycje: Salamba Sirsasana, Sarvangasana,

Asan jest o wiele więcej, ja tylko przedstawiłam pewien zarys. Jakie Wy lubicie pozycje? Które przynoszą Wam największe ukojenie, a które dają energię?

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Asany

 

Idą święta…

24 gru

Joginki i Jogini ;)

Święta Bożego Narodzenia to czas, w którym powinno się zwolnić i cieszyć ciepłem domowego ogniska. To nie czas na żal, smutek. Tym, którzy spędzą je w kręgu najbliższych niech docenią ten dar, tym którzy są samotni z wyboru bądź nie życzę, by były to ostatnie samotne święta, by za rok mogli zasiąść do stołu z Rodziną.

Przez życie można iść samemu, nie jest to łatwe, człowiek to z reguły silna istota. Jednak w święta nikt nie powinien być sam, samotność nie powinna być wpisana w świąteczny czas.

Drodzy Czytelnicy, Znajomi, życzę Wam by nikt z Was nie zasiadł do stołu wigilijnego w samotności.

Życzę Wam zdrowia, ponieważ bez niego nie da się dobrze żyć, Życzę Wam uśmiechu by choć na te parę dni zapomnieć o pracy, trudach, skomplikowanych relacjach.

I życzę Wam białego puchu, by znowu poczuć się jak dzieci ;)

Trzymajcie się cieplutko i nie zapomnijcie o co naprawdę chodzi w ten świąteczny czas ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Pierwsze podsumowanie

05 gru

Moje tu i teraz…

Mój świat…

Ostatnie dwa miesiące dużo mi dały, wiele zrozumiałam.

Pobyt w domu, szpital czy wywiad którego udzieliłam…

Mój świat to póki co joga…

Ona mi daje siłę, nakręca mnie i pozwala funkcjonować na tyle, by dać sobie szansę…Nie teraz…Ale odbudować nadszarpnięte relacje, dać sobie więcej czasu i póki co nie wycofywać się, ale cierpliwie czekać…I na nowo zacząć się śmiać ;) Małymi krokami, ale do przodu…

14925764_1287872064577915_3012895077472979993_n

 

 

15027822_1294719037226551_1482914847918791184_n

 

 

15193436_1310069389024849_1580630919740668834_n

 

Z nowym rokiem będzie więcej praktycznych porad, więcej ćwiczeń, nowe cykle, wywiady…Chcę stworzyć ciepłe, jogowe środowisku na swoim blogu. I skupić się na regularnych wpisach, byście mogli lepiej mnie poznać ;)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Pozytywnie zakręcona joginka poczuła, że traci grunt pod nogami…

28 lis

Choroba to nic dobrego. Gdy do tego dołożymy szpital… Trudny czas…

I mnie coś takiego spotkało. I nie będę pisać jak było ciężko, trzeba było sobie jakoś radzić i pomimo różnych myśli, tego co się widziało, słyszało, czymś żyć.

Wiecie, że piszę o jodze, sama praktykuję a niedawno zapisałam się na kurs  instruktora… I tym żyłam w szpitalnych murach, żyłam nadzieją że gdy wrócę, będę rozwijać dalej swoją pasję. Ale łatwo nie było… Przed tym okresem, ćwiczyłam jogę w domu i to tylko jeszcze z dużą uwagą na brzuch, nie mogłam się skręcać, wszystko sprawiało ból, nieraz płakałam  z niemocy, że ja taka wysportowana a nie mogę zrobić zwykłego skłonu… W tym czasie poznałam wiele fantastycznych joginek z mojej okolicy ;) Wiele przychodzi do mnie i razem ćwiczymy. Uczę i uczę się ;)

Wczoraj mogłam zrobić dłuższą praktykę, nie było łatwo…Ale po raz pierwszy od 1,5 miesiąca poczułam radość, zero bólu, zero zahamować w ciele. Choć nadal ostrożnie, pierwszy raz poczułam że wracam do siebie, wracam do żywych…

Szpital uczy pokory, czas przed i po to również okres na refleksje. Było naprawdę ciężko, ale wiedziałam że joga mi pomoże. Nieważne, że byłam mniej aktywna na macie, sama świadomość że znowu powrócę, joga uczy cierpliwości, nieraz uczy zaczynać od nowa a gdy wczoraj mogłam się skręcić, wygiąć….Czułam się tak, jak na początku. Przypomniałam sobie, dlaczego pokochałam jogę…Bo ona uczy cierpliwości, w niej nie ma rywalizacji, osiągnięć kto co…

Piszę o tym, by Wam pokazać że każdy ma zwątpienia, każdy ma takie dni w których coś co robił tyle lat…Sprawia taki ból… Ale grunt to nie poddać się, nie stracić nadziei, przynajmniej nie w to, co sprawiało przed ciężkimi sytuacjami, taką radość ;)

Życie poddaje nas próbom. Mnie w tym roku wyjątkowo nie oszczędzało, ale…

Beata Pawlikowska pisze:

„Zobacz, jak łagodnie i mądrze życie cię prowadzi wysyła cię do miejsc, z których możesz łatwiej spojrzeć z perspektywy na życie. Korzystaj z tego co masz. Nie myśl zbyt wiele. Rozglądaj się, smakuj, ciesz się życie samo przyniesie ci rozwiązanie”.

Mnie czas spędzony w szpitalu utwierdził w przekonaniu, że joga będzie zawsze dla mnie ważna. Ale zrozumiałam też wiele innych spraw, teraz tylko trwać w tych postanowieniach i zmianach na lepsze….

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Ciekawostki jogowe

 

„Moje Indie” – J.Kret

15 lis

Pierwsze miesiące kalendarzowej jesieni spędziłam na czytaniu.

Dziś nietypowa pozycja, dlaczego?

Głównie za sprawą autora.

Jarosław Kret  jest dziennikarzem, podróżnikiem, z wykształcenia orientalistą. W trakcie swojej podróży mieszkał w prawdziwej indyjskiej rodzinie, poznał  Indie z innej perspektywy. Osobiście uważam, że to jest właśnie w jego książce najciekawsze, ta książka to opowieść, ta książka to historia o ludziach i ich zwyczajach. Wielu krytyków zarzuca autorowi chaotyczność. Może i jest momentami pewien nieporządek, natłok informacji, ale dowiedziałam się z niej o wielu rzeczach które inne książki czy przewodniki nie zawierały. Wizja Indii przedstawiona przez Kreta jest ciekawa głównie przez to, że jego wspomnienia tworzą specyficzny klimat i są związane po prostu z ludźmi ich historią, tradycjami, zwyczajami i kuchnią.

Nie chciałem lecieć do Indii. Jest przecież na świecie tyle innych pięknych miejsc do zobaczenia… A tam tłum, ciasnota, znów pewnie ta bieda. Czego tam szukać? Trafiłem do Indii przez przypadek. I najchętniej nigdy bym już stamtąd nie wyjeżdżał.

Czy wiedzieliście, że do Indii trafił pierwszy transport dwustu polskich sierot? I to był jedynie początek. Dzieci zostały tu adoptowane? Ci się z nimi stało?

Czy wiecie czym jest napój bhang i jak działa ?

A hidźra? Kim są, jakie zajmują miejsce w hierarchii i jak są traktowani?

Bindi czerwona lub czarna kropka na czole kobiety. Symbol religijny czy zwykłe upiększenie?

Święte krowy w zasadzie dlaczego są takie ważne dla mieszkańców Indii?

cd4b3560a22ed556db45ed55ff4171fc

Źródło: www.google.pl

 

Spokój i relaks przy Tinie

07 lis

Tina Turner, kto by pomyślał.

Przy niej relaks i joga? U mnie bardzo często, gdy jestem sama w domowych pieleszach, gdy potrzebuję wyciszenia i chwili relaksu, gdy rozkładam matę i gdy zapalam świece i kadzidełka, jest i Ona ;)

Źrodło: www.youtube.com

Ten utwór króluje najkrócej u mnie, odkryłam przypadkiem. Teraz nie wyobrażam sobie jogi bez niego.

 

Następny utwór jest długi, ponad 2 godziny i powiem Wam, że kiedyś spędziłam przy nim na macie ten czas nawet nie zwracając uwagi, że tak szybko te 2 godziny upłynęły… Potrzebowałam widocznie natchnienia a muzyka odgrywa dla mnie bardzo dużą rolę podczas ćwiczeń i medytacji. Jest motorkiem napędzającym do działania .

Źrodło: www.youtube.com

Z kolei Sarvesham Svastir Bhavatu to pierwszy utwór Tiny, który zachwycił mnie i porwał Naszą Grupę. Jest rewelacyjny i mogę go słuchać na okrągło ;)

Źrodło: www.youtube.com

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Myśli jogowe

 

Guz kulszowy

31 paź

Każdy kto choć raz uczestniczył w zajęciach jogi usłyszał od instruktora, wyciągnij skórę spod pośladków i usiądź na guzach kulszowych. Hm…Ciekawe pojęcie, tylko tak naprawdę na początku przygody z jogą, nie wiemy co to oznacza i jak mamy je wyczuć

Już wyjaśniam.

Guz kulszowy to najdłużej obciążana część układu kostnego. Dzięki niemu potrafimy przyjąć pozycję siedzącą.

Guz kulszowy to tak naprawdę część kości kulszowej, jednej z 3 kości budującej kość miedniczą (kulszowa, biodrowa i łonowa).

Jak możemy zlokalizować nasze guzy kulszowe?

Podłóż rękę pod pośladek i usiądź na niej. Z łatwością powinieneś/aś zlokalizować guz kulszową. Udało się Tobie? Jeśli tak, już będziesz wiedział/ła jak prawidłowo siedzieć na guzach kulszowych ;););)

 

Poniżej przydatna grafika;)

Powodzenia w poszukiwaniu własnych guzów kulszowych ;)

Guzy-kulszowe

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Anatomia